poniedziałek, 29 października 2012

Chorobowo...

Choróbsko dopadło i nas:( A właściwie na razie tylko Nikodema. Całą noc dusił się, jak ostatni gruźlik. Nie ma wprawdzie gorączki, ani kataru, ale kaszel ma okropny. Chyba wczorajsze śnieżne szaleństwa wychodzą Mu bokiem!
Wobec powyższego nie poszłam dzisiaj do pracy i wybieramy się do lekarza. Oczywiście pod warunkiem, że uda mi się zapisać do pediatry. Dodzwonienie się do przychodni w poniedziałek o godzinie 8.00 rano graniczy bowiem niemal z cudem...

źródło: internet

post signature

17 komentarzy:

  1. U nas też trudno się dodzwonić, ale mamy przychodnię ulicę obok, więc najczęściej pędzę o świcie pod okienko :-)
    Dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie masz! Ja mam niestety kawałek, więc bieganie odpada:(

      Usuń
  2. hej zdróweczka, coś czuje w pietach ze moj tez nie długo cos zlapie bo juz noch mu sie zapycha. u nas z miejsca sie dostajemy na szczescie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dwie godziny wiszenia na telefonie i w końcu się dodzwoniłam! Pierwszy wolny numerek to 33 na godzinę 16.30:( Załamać się można...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrówka życzę dla Nikodemka :-)
    U nas też niełatwo dodzwonić się w poniedziałek do pediatry, ale czasem się udaje :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas jak idziesz, tak jesteś w kolejce... Wirus pewnie złapał, jak ja. Też brak gorączki, tylko katar i kaszel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już chyba wolę konkretną godzinę, nawet jeżeli jest to 16.30 i możliwy ewentualny poślizg do godziny:(((

      Usuń
  6. U nas dokładnie to samo. Ledwo uporaliśmy się z gorączką poszczepienną (3 dni) a teraz mega kaszel, katar i w ogóle lipa... Zdrowiejcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sezon chorobowy trwa:( Między innymi również dlatego nie cierpię zimy. Latem pediatrę spotykam co najwyżej na ulicy...

      Usuń
  7. O ludzie zdrowia zdrowia i jeszcze raz zdrowia! Wszyscy chorują coś ostatnio :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj