czwartek, 30 sierpnia 2012

W biegu...

Gdzie się podziało moje urlopowe słodkie lenistwo? Spanie do południa (no dobra, przy łupieżach to raczej max do 7.00), godzinne celebrowanie każdego posiłku, czytanie książeczek, nawet sprzątanie z nudów! No gdzie???
Ostatnio doba mocno mi się skurczyła i wszystko robię w biegu. Nawet, za przeproszeniem, wysrać się spokojnie nie można!
Rano ściąganie łupieży na siłę z łóżek, bieg do przedszkola, buzi-buzi i pędem do roboty. W pracy zanim się człowiek obejrzy - już 16.00 i znowu bieg do przedszkola i wyciąganie przemocą łupieży z przedszkolnego placu zabaw.
Potem jakieś błyskawiczne zakupy. Jak dla mnie zbyt błyskawiczne! Po wyjściu ze sklepu okazuje się, że połowy potrzebnych rzeczy nie kupiłam.
Następnie jakieś dziwne nadprogramowe sprawy - a to na pocztę trzeba lecieć, a to odebrać od dziadka gotowe przetwory na zimę (moje zostały zeżarte, więc teraz dziadek wspomaga swoimi), a to dzieciom kapcie i inne piórniki do przedszkola kupić.
A łupieże ciągle marudzą, że na plac zabaw chcą. No więc, po załatwieniu wszystkich koniecznych i pilnych spraw lądujemy w końcu na tym upiornym placu i tam mogę chwilę odsapnąć.
Co z tego jednak, kiedy do domu wracamy po nocy, a tu ani obiad, ani pranie, ani tym bardziej prasowanie za cholerę nie chcą się zrobić same:( Obiady gotuję więc po nocy. Pranie na balkonie wieszam przy bardzo romantycznej pełni księżyca. Niestety, księżyc jakkolwiek bardzo jasny, nijak prania wysuszyć nie chce.
Wobec powyższego dziś rano stanęłam przed dylematem, czy iść do pracy w mokrej bluzce, czy też może w samym biustonoszu? Nie namyślając się długo, wykorzystałam patent zasłyszany ostatnio w pracy. Co zrobić z niedosuszoną, wilgotną bluzką??? Żadne tam żelazka, czy inne suszarki. Patent jest banalny w swojej prostocie. Bluzkę należy po prostu wsadzić na kilka minut do...kuchenki mikrofalowej:) Działa!!! Ale chyba nie jest to patent godny polecenia:)

post signature

4 komentarze:

  1. Nie słyszałam jeszcze o mikrofalówce ;) No tak to bywa, że dzień się skraca, pewnie z czasem będzie lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że raczej gorzej:( Dzień już taki krótki się zrobił:( Lato wróć!!!

      Usuń
  2. dobry patent:) niestety nie mam mikrofalówki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooooooo, bluzka wyschła błyskawicznie:D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj