niedziela, 9 grudnia 2012

Samodzielność i nadopiekuńczość:)

Nikodem został szczęśliwie wyekspediowany na imieniny do przedszkolnego kolegi. Lenka pławi się w wannie, więc mam chwilę tylko dla siebie.
Teoretycznie powinnam się zrelaksować i odpocząć, poczytać książkę, obejrzeć coś w telewizji, pochrupać ciasteczka. Teoretycznie, bo...jakoś nie mogę.
Ciągle myślę, jak tam sobie Nikodem poradzi, sam bez mamusi w takim tłumie ludzi:) Czy będzie grzeczny? Czy nikomu nie stanie się krzywda podczas szaleńczych zabaw sześciolatków? Czy nie zaleje się piciem? Czy będzie wiedział, gdzie jest toaleta? I tysiąc innych "czy"...
Tak, tak, wiem, jestem nadopiekuńcza! Zamartwiam się niepotrzebnie na zapas. Nikodem jest bardzo samodzielny i komunikatywny. Poradzi sobie w każdej sytuacji. Będzie się fajnie bawił z koleżankami i kolegami z przedszkola i nie poświęci mamusi nawet jednej myśli:)
Ale durna mamusia już bardzo tęskni za swoim małym synkiem (nie ma go od 10 minut!) i bardzo, bardzo się martwi:)

post signature

15 komentarzy:

  1. to już mały mężczyzna jest :) a mamy zawsze się będą martwić o swoje dzieciaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, kiedy On tak urósł i przestał mamusi potrzebować? Jeszcze niedawno w pieluchach biegał...

      Usuń
  2. nie jesteś nadopiekuńcza - po prostu jesteś dobrą mamą !
    Ja tak mam jak mój jest w przedszkolu - na co dzień bym go spakowała w paczkę i gdzieś wysłała tak daje popalić a jak go chwilę nie ma to tęsknię i myślę jak tam sobie radzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pocieszające słowa:) Myślałam, że tylko mi tak odbija:D

      Usuń
  3. Ja tez jestem strasznie przewrażliwiona także doskonale Cie rozumiem. Teraz zapewne Nikoś opowiada wrażenia:0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrócił szczęśliwie i miał baaaaaaardzo dużo do opowiedzenia:)))

      Usuń
  4. synus mamusi ;) u mnie to samo he he

    OdpowiedzUsuń
  5. Niki jak czytałam w innych postach to bardzo mądry chlopak, a mama nadopiekuncza :-). Ale nikt nam tego nie zabierze tak mamy i już bo my mamy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. :)) Coś czuję, że też jestem na dobrej drodze do zostania nadopiekuńczą mamą;) Jak nie mam Majki przy sobie to tylko cały czas myśli właśnie wokół niej krążą i się uspokoić nie mogę;)

    OdpowiedzUsuń
  7. eh.. az sie boje jak to bedzie!

    OdpowiedzUsuń
  8. e tam, mamusia nie durna, tylko normalna ;) mamusie już tak mają, że się zamartwiają :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj