wtorek, 11 grudnia 2012

Ćwiczymy pisanie

Nikodem niezwykle pilnie ćwiczy pisanie w swoim specjalnym zeszycie dla leworęcznych (z krzywą liniaturą).





Niestety, odkąd kazał sobie napisać cyferki, ćwiczenie literek nieco sobie zaniedbał:) Z uporem maniaka leci kolejne liczby i powiedział, że dociągnie tak do samej setki, albo i dalej! Obecnie jest na 82, więc już Mu niewiele brakuje:)


W zasadzie pisanie cyferek też jest bardzo ważne i tak, czy siak - ręka się ćwiczy. A ja uwielbiam patrzeć na te koślawości:) No i najważniejsze, że wie, jaka liczba będzie następna!
Na literki mam nadzieję też przyjdzie pora.


post signature

niedziela, 9 grudnia 2012

Samodzielność i nadopiekuńczość:)

Nikodem został szczęśliwie wyekspediowany na imieniny do przedszkolnego kolegi. Lenka pławi się w wannie, więc mam chwilę tylko dla siebie.
Teoretycznie powinnam się zrelaksować i odpocząć, poczytać książkę, obejrzeć coś w telewizji, pochrupać ciasteczka. Teoretycznie, bo...jakoś nie mogę.
Ciągle myślę, jak tam sobie Nikodem poradzi, sam bez mamusi w takim tłumie ludzi:) Czy będzie grzeczny? Czy nikomu nie stanie się krzywda podczas szaleńczych zabaw sześciolatków? Czy nie zaleje się piciem? Czy będzie wiedział, gdzie jest toaleta? I tysiąc innych "czy"...
Tak, tak, wiem, jestem nadopiekuńcza! Zamartwiam się niepotrzebnie na zapas. Nikodem jest bardzo samodzielny i komunikatywny. Poradzi sobie w każdej sytuacji. Będzie się fajnie bawił z koleżankami i kolegami z przedszkola i nie poświęci mamusi nawet jednej myśli:)
Ale durna mamusia już bardzo tęskni za swoim małym synkiem (nie ma go od 10 minut!) i bardzo, bardzo się martwi:)

post signature

Wpis niedzielny

Dzieciaki szczęśliwie przespały calusieńką noc w swoich własnych łóżkach:) Obudziły się o w miarę ludzkiej godzinie, czyli 7.15.
Teraz okupują górę piętrowego łóżka - Lenka czyta Nikodemowi książeczkę:





Wcześniej uzupełniliśmy karmnik dla ptaków. Wsypaliśmy do niego zakupione wczoraj w Tesco żarcie dla świnek morskich:) Są tam same ziarenka, więc ptaki ochoczo zlatują się do naszej balkonowej jadłodajni!


Wieczorem Nikodem wybiera się na imieniny do kolegi - Mikołaja. Impreza odbędzie się w sali zabaw i dziecię moje starsze już nie może się doczekać zabaw w piłeczkach. Od rana nie mówi o niczym innym!
Miłej i spokojnej niedzieli życzę:)


post signature

sobota, 8 grudnia 2012

Karteczki sobie poprzyczepiali

Łupieże śpią. Każde w swoim łóżeczku, mam nadzieję, że do rana. Lenka na dole, Nikodem na górze piętrowego łóżka. Do łóżka poprzyczepiali sobie karteczki.

Dół:


Góra:


Kot też już prawie śpi w różowej pościeli:) Jeszcze łypie jednym okiem, kiedy robię jej zdjęcie.


Chyba i ja już się położę, obejrzę sobie jakiś film. Dobranoc, kolorowych snów życzę:)

post signature

Ciasteczkowo:)

Zamiast sprzątać chałupę, tak jak miałam w planach, zabraliśmy się poobiednią porą za robienie ciasteczek:)





Żeby było prosto, szybko i bezproblemowo, wzięliśmy sobie przepis na stare, dobre  "oponki" (takie bez białego sera):


Mama wymieszała dokładnie wszystkie składniki a łupieże ciasto ładnie wyrobiły i uklepały ze wszystkich stron:






Może w końcu będę miała więcej miejsca w łóżku

Wybraliśmy się dzisiaj do Tesco po nową pościel dla łupieży. Obiecali, że nie będą już przyłazić w środku nocy do mojego wyrka i narażać mnie na zwyrodnienie kręgosłupa, ból szyi i brak kołdry na tyłku każdego niemal ranka:)
Lenka oczywiście bez dłuższego namysłu rzuciła się na koszmarnie różową pościel Hello Kitty. To było do przewidzenia! A były takie ładne sówki - absolutnie nie różowe... No ale cóż, nie ja będę pod tym koszmarem spała!


Nikodem był na szczęście oryginalniejszy. Od razu odrzucił wszelkie Zygzaki, Benteny i inne Spaidermeny. Wybrał sobie elegancką, kolorową pościel w dinozaury. Przynajmniej jeden normalny w rodzinie:)


Po powrocie do domu, od razu musiałam zmienić pościel i łupieże grzecznie zapakowały się do łóżek. Kazały sobie puścić bajkę na dvd i teraz leżą i oglądają.
Żywię nadzieję, że dzięki nowej pościeli uleżą w swoich wyrkach dłużej niż pół nocy i tym samym ja w końcu będę miała spokój w swoim. I wyciągnąć się będzie można i w kołderkę porządnie zawinąć i wyspać się, jak człowiek:) Tak sobie marzę...

post signature

piątek, 7 grudnia 2012

Wymioty!

Młoda właśnie elegancko zahaftowała całe moje łózko! Zrobiła to tak cichutko, że nawet nie usłyszałam. W pewnej chwili po prostu przyszła do mnie i żałosnym głosikiem powiedziała:
- Mamusiu, rzerzygałam...
Szybciutko przebraliśmy Młodą, zmieniliśmy pościel i zapakowaliśmy Ją do łóżka. Mam nadzieję, że to nie początek jakiegoś wirusowego choróbska! Bidulka, bardzo szybko zasnęła.
W związku z tym pytam grzecznie mojego potomka:
- Syneczku! Jak Wam kupię nową pościel w Zygzaki, kucyki, Hello Kitty, spaidermeny czy cokolwiek tam sobie życzycie, to będziecie w końcu spać, jak wszystkie normalne dzieci, w swoich łóżeczkach i zarzygiwać swoją pościel, a nie moją???
Nikodem zamyślił się na kilka dobrych sekund, po czym zadumany odpowiedział:
- Kto wie...
Filozof, cholera jasna, się znalazł:)

post signature

Pada śnieg, pada śnieg

No i zawitała do nas zima:) Rano było trochę śniegu, bo poprzedniej nocy padało. Ale za to dzisiaj śnieg sypał sobie niemal przez cały dzień i troszkę nas zasypało.
Nasza droga powrotna z przedszkola wyglądała tak:


Zdjęcia z telefonu, więc jakość zdecydowanie kiepska, ale zabawy było co nie miara:) Kto by pomyślał: trochę śniegu i tyle radości...
Was też zasypało???

post signature

czwartek, 6 grudnia 2012

Ciiiiiiiiiiii...

Słonko śpi,
chmurka śpi,
deszczyk śpi,
wietrzyk śpi,
gwiazdy śpią,
księżyc śpi,
miś Twój śpi,
zaśnij Ty.
Mówią Ci dobranoc
zabawki pod łóżkiem,
czas już by w mięciutką
wtulić się poduszkę. 

Dobranoc:)

post signature

Prezentowo

Dziś rano w mikołajowej skarpecie łupieże znalazły drobiazgi w postaci koszmarnego gormita dla Nikodema i laleczki dla Lenki. W przedszkolu był Mikołaj i każde dziecko dostało po paczuszce słodyczy. Od Dziadka łupieże dostały śmieszny domek z mebelkami i komplet zwierzaczków domowych - krówki, owieczki i koniki.
A po południu na dzieciaki czekały nieco większe zabawki - pluszowy kucyk dla Lenki (o którym marzyła) i następny, tym razem nieco większy i posiadający własny pojazd, gormita dla Nikodema (ostatnio ma fazę na gormitów, na zmianę ze śmieciakami!). 


A ja z okazji mikołajek nabyłam sobie nowe rękawiczki, bo w telewizorze zapowiadają tęgie mrozy:)))

post signature

środa, 5 grudnia 2012

Najgrzeczniejszy...

Rozmawiam sobie z Nikodemem. Gadki-szmatki o Mikołaju, grzecznych dzieciach, prezentach, rózgach i innych cudach.
- Mamuś, a prawda, że ja jestem grzeczny?
Przytulam Go i mówię:
- Nikodemku, jesteś najgrzeczniejszym dzieckiem na świecie.
- Hmmmmmm, a skąd ta pewność???
I weź tu człowieku powiedz dziecku komplement:)

post signature

wtorek, 4 grudnia 2012

Mikołajki przed Mikołajkami:)

Dziś mamy przedsmak Mikołajek:) Najpierw w pracy dostałam dla dzieci paczki świąteczne ze słodyczami z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (tak, jako jednostka budżetowa mamy takie cudo w pracy!). Dla każdego z łupieży górka słodyczy:)


Po powrocie do domu znaleźliśmy paczuszkę z wygraną w candy na blogu Kreatywnym okiem . W paczuszce była piękna książeczka z bożonarodzeniowymi wycinankami dla dzieci.

Książeczka przyszła, jak na zawołanie, bo naszym dzisiejszym zadaniem z kalendarza jest wykonanie łańcucha na choinkę:) A zaraz na pierwszej stronie wycinanek znaleźliśmy taki właśnie łańcuch, więc już nie będę się musiała męczyć z wymyślaniem wzoru.


I właśnie zaraz zamierzamy ten śliczny łańcuch wykonać! Dziękujemy bardzo za piękną niespodziankę:)))

post signature

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Kiedy choinka???

Zadanie na dzisiaj z adwentowego kalendarza zostało oczywiście wykonane - było to karmienie ptaków. Zadanie szybkie i proste - karmnik został napełniony różnymi ziarenkami, zawiesiliśmy też słoninkę dla sikorek.
I teraz mam do Was bardzo ważne pytanie:  

Kiedy zamierzacie ubrać choinkę???

Bo nie wiem, pod jaką datą w kalendarzu zapisać to zadanie:)

Zdjęcie pochodzi ze strony: https://www.facebook.com/houseandmore
post signature

niedziela, 2 grudnia 2012

Pomysły na zadania adwentowe...

Oto lista pomysłów Nikodema na adwentowe zadania:
- idź do sklepu i kup jajko z niespodzianką,
- idź do sklepu i kup banany,
- idź do sklepu i kup jogurt,
- idź do sklepu i kup żelki,
- idź do sklepu i kup lody,
- idź do sklepu i kup batona...
Hmmmm, trochę to monotonne Synu!!!
- ok, to idź do sklepu i kup mi śmieciaki:)

źródło: internet


post signature

Zadanie na dziś - pokoloruj kalendarz

Mam nadzieję, że trochę czasu Im to zajmie:)))


Na razie są na 3 grudnia, więc jeszcze trochę do końca zostało!!!


Jest więc szansa na trochę spokoju w niedzielę:) Oczywiście, jeżeli się zaraz nie pokłócą, albo nie pobiją o kredki i mazaki...

post signature

sobota, 1 grudnia 2012

1 grudnia - odwiedź bibliotekę!

Godzina 6.00 rano. Ktoś szarpie mnie delikatnie za ramię i teatralnym szeptem oznajmia:
- Mamooooo! Już rano!
To Lenka.
- Jakie znowu rano? Ciemno jest! Idź spać!
- Ale mamo! Mamy zadanie na dzisiaj do wykonania!
- Jakie znowu zadanie??? - mamroczę na wpół obudzona.
- No z kalendarza! Musimy iść do biblioteki!!!


No żesz w mordę go i nożem!!! Gdybym wiedziała, jakie konsekwencje będzie miał adwentowy kalendarz, w życiu bym go nie zrobiła!
- O 6.00 rano chcesz iść do biblioteki??? Otwierają dopiero o 10.00. Idź spać!
Poszła...
Godzina 6.05. Ktoś szarpie mnie delikatnie za ramię i teatralnym szeptem pyta:
- Mamo, czy już jest 10.00???
Nie, do jasnej cholery! Jest 6.05 rano w sobotę, za oknem ciemno, jak w dupie, mam dzisiaj wolne, nie muszę się zrywać bladym świtem, chcę spać!
Spokojnie, tylko spokojnie...
- Nie, Kochanie, do dziesiątej jeszcze całe mnóstwo czasu, idź spać!
Godzina 6.15.
- Mamoooooooo...
- Nie!!! Jeszcze nie ma dziesiątej! - chyba spalę ten cholerny kalendarz.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj