Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 kwietnia 2013

Nieogarnięta

Jakaś taka po tych świętach jestem rozlazła i nieogarnięta. Nic mi się nie chce i wszystko czego się tknę zajmuje mi trzy razy więcej czasu, niż zwykle. Zupełnie nie wiem dlaczego, pewnie przez tę durną pogodę za oknem. Doprawdy, gdybym chciała mieć zimę przez pół roku, to bym się na Grenlandię przeprowadziła!

źródło: internet
Na taką smutną i zimową aurę nie ma to jak dobra, ciepła zupka. Łupieże zażyczyły sobie oczywiście pomidorówkę, więc Im zrobiłam.






Serduszka z marchewek zrobiły prawdziwą furorę - zwłaszcza kiedy któreś z Nich znalazło takie, które nie do końca mi wyszło! Takie to proste, a daje tyle radości:) Choć Czesiowi chyba nie smakowało:)))


A teraz idę Was poczytać, bo straszne zaległości mi się porobiły...


post signature

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Okołoświątecznie - fotograficznie:)

Święta, święta i już prawie po świętach. W tym roku bardzo szczególne, bo mocno zimowe. Od trzech dni śnieg niemalże nie przestaje padać a temperatura za oknem ani myśli skoczyć do góry. Do dupy z taką wiosną.
A teraz kilka wiosennie świątecznych zdjęć:

Nowa, wiosenna fryzura Nikodema:




Świąteczny obiad u Dziadka:



Wiosenny spacer świąteczny:



Kinia bezskutecznie wypatruje wiosny:


post signature

wtorek, 26 marca 2013

Wiosny ani śladu...

Święta za pasem, a za oknem niestety wciąż zima w pełni:( Do tego jeszcze ten zimny, przeszywający na wylot wiatr. Nie wiem jak Wy, ale ja mam tej całej zimy już powyżej wszystkiego. Już nawet nie oglądam prognozy pogody, bo można od tego dostać załamania nerwowego. Chyba szykuje się śnieżna i zimna Wielkanoc, niestety:(((

A jak tam u Was z pogodą??? Pewnie podobnie...

post signature

czwartek, 21 marca 2013

Czy ktoś widział wiosnę???

Za oknem pogoda taka, że tylko usiąść i płakać:( Zimno, mokro, pochmurno i ciągle sypie śnieg. No po prostu tragedia:( Takiego pierwszego dnia wiosny to ja chyba nigdy, jak żyję, nie widziałam.

Dobrze, że chociaż mogę sobie popatrzeć na naszą hodowlę mandarynek, które pną się w górę jak szalone:)))

Nawet nasza trawka ozdobna zaczęła się powolutku i bardzo nieśmiało wychylać z ziemi:) A przyznam, że nie bardzo chciało mi się wierzyć w to, że coś nam z tego wyrośnie.



post signature

niedziela, 17 marca 2013

Trawa ozdobna

Od tej przeciągającej się w nieskończoność zimy już po prostu głupieję. Dlatego, kiedy wczoraj w Tesco zobaczyłam trawę ozdobną do wyhodowania w domu, natychmiast ją nabyłam. Cena nieco wygórowana - 9,99zł za pojemniczek, ale już mi się bardzo marzy zielona trawka, może być nawet w domu:)


W białym, kwadratowym pojemniczku ukryta jest torebka z ziemią i torebka z nasionkami trawy. Według instrukcji na dno należy wrzucić kilka kamyczków, nasypać nieco ziemi, wysiać nasionka, których jest strasznie dużo i całość zasypać resztą ziemi. Następnie należy trawę delikatnie podlać, przykryć pojemnik folią, postawić w ciepłym, słonecznym miejscu i czekać na wykiełkowanie:)

 Wszystko to zrobiliśmy wczoraj i teraz niecierpliwie czekamy na efekty. Ciekawe, czy coś nam wyrośnie? Miłej, słonecznej niedzieli życzę:)
post signature

sobota, 26 stycznia 2013

Ptasia stołówka

Zainspirowana postem Mamy w domu, o tym: http://mamawdomu.blogspot.com/2013/01/bardzo-prosty-karmnik.html postanowiłam również wykonać taki karmniczek dla ptaków.
Jak na złość nie miałam akurat w domu pomarańczy, ale za to miałam małą skrzyneczkę z drewna, w której swego czasu bytował świąteczny stroik:)





Do skrzyneczki przymocowałyśmy z Lenką kawałek sznurka i do środka nasypałyśmy całe mnóstwo ziarenek i pestek dyni.




Na widok takiego karmnika Nikodem stwierdził, że to jakaś lipa, bo do środka zmieści się co najwyżej jeden ptaszek i stworzy się powietrzna kolejka do żarcia! Mimo krytyki, ja i Lenka jesteśmy bardzo zadowolone ze swojego dzieła i myślę, że ptaszki też będą, nawet jeśli czeka je stanie w "powietrznej kolejce":)
Nasz karmniczek od razu został podwieszony do karmnika właściwego na balkonie i teraz czekamy na przylot ptactwa do naszej ptasiej stołówki.


post signature

niedziela, 20 stycznia 2013

Kiniowo-zimowo

Zasypało cały świat jakimś białym puchem! Przez okno wygląda to nawet całkiem interesująco. Jest tak jasno i czysto:)

Siedzę cały dzień na parapecie i obserwuję ptaki przylatujące do tego śmiesznego domku za oknem - to się chyba nazywa karmnik, w sumie bardzo słusznie, bo karmi się w nim ptaki. Przylatują całymi stadami i wydziobują te ziarenka. Szczerze mówiąc moja pani powinna chyba dostać mandat za nieodśnieżanie dachu tego domku. Przecież może się zawalić i ptaszkom stanie się krzywda! I na co wtedy będę polować???


W każdym bądź razie ta cała zima była całkiem fajna i przyjemnie się na nią patrzyło, dopóki moja durna pańcia nie stwierdziła, że nieco przybrałam na wadze i chyba mam za mało ruchu!

sobota, 19 stycznia 2013

Odrobina zimowego szaleństwa:)

Przed południem wyszliśmy na dwór ulepić bałwana. Nic nam z tego nie wyszło, bo śnieg absolutnie nie zamierzał się kleić! Pozostaliśmy więc przy tradycyjnym rzucaniu się śnieżkami, robieniu "orzełków" na śniegu i nieco mniej tradycyjnych wygłupach na osiedlowym trzepaku:)

Chętnych zapraszam do obejrzenia zdjęć. Ostrzegam, że jest ich dużo:)

Potrawka z kurczaka

Przy takim kosmicznym niejadku, jakim jest Nikodem, moje pomysły na obiad są z konieczności mocno ograniczone. Dziś postanowiłam zaserwować na obiad szybką i prostą potrawkę z kurczaka z ziemniaczkami.


Do wykonania potrzebne nam są:
- kurczak,
- marchewka (można też dorzucić inne warzywa, ale u mnie ten numer nie przejdzie),
- cebula,
- przyprawy,
- śmietana,
- mąka,
- kostka rosołowa.

Kurczaka (ja użyłam skrzydełek, nóżek i kawałka piersi) gotujemy w wodzie z dodatkiem vegetty i kostki rosołowej. Po pół godzinie dodajemy marchewkę i pokrojoną drobno cebulkę. Kiedy mięsko i warzywa będą miękkie wyjmujemy je z rosołu i kroimy na drobne kawałki (marchewkę pokroiłam w plasterki).
Rozdrobione mięsko i marchewkę wrzucamy z powrotem do rosołu i gotujemy przez chwilę, od czasu do czasu mieszając. W między czasie rozrabiamy śmietanę z mąką i odrobiną wody. Robimy to bardzo dokładnie, żeby nie było grudek. Rozrobioną śmietanę wlewamy do rosołu z mięsem, solimy i pieprzymy do smaku, możemy dodać także inne ulubione przyprawy.
Całość gotujemy jeszcze przez chwilę aż do osiągnięcia kremowej konsystencji. Podajemy z ziemniakami, makaronem, kaszą, ryżem - jak kto lubi. U nas dodatek stanowią ziemniaki.


Szybki, smaczny i treściwy obiadek, doskonały na dzisiejszą mroźną niepogodę:) Polecam i życzę smacznego!

Taką mam dzisiaj pogodę i cały czas intensywnie sypie śniegiem!
U Was też zimowa aura za oknem???

post signature

sobota, 12 stycznia 2013

Na saneczkach:)

Zima u nas dzisiaj dopisała, więc wyciągnęliśmy z piwnicy sanki i pobiegliśmy na górkę rozkoszować się zimowym, saneczkowym szaleństwem:)


Zabawa była wyśmienita! Łupieże wróciły do domu przemoczone od stóp do głów.  Śnieg sypał przez cały czas i sypie nadal, więc jutro też pewnie pójdziemy na saneczki:)
A jak tam u Was??? Też zimowo i śnieżnie???

post signature

niedziela, 23 grudnia 2012

Wesołych Świąt





Wesołych Świąt!
Bez zmartwień,
Z barszczem, z grzybami, z karpiem,
Z gościem, co niesie szczęście!
Czeka nań przecież miejsce.
Wesołych Świąt!
A w Święta,
Niech się snuje kolęda.
I gałązki świerkowe
Niech Wam pachną na zdrowie.
Wesołych Świąt!
A z Gwiazdką! -
Pod świeczek łuną jasną
Życzcie sobie - najwięcej:
Zwykłego, ludzkiego szczęścia.




post signature

niedziela, 9 grudnia 2012

Wpis niedzielny

Dzieciaki szczęśliwie przespały calusieńką noc w swoich własnych łóżkach:) Obudziły się o w miarę ludzkiej godzinie, czyli 7.15.
Teraz okupują górę piętrowego łóżka - Lenka czyta Nikodemowi książeczkę:





Wcześniej uzupełniliśmy karmnik dla ptaków. Wsypaliśmy do niego zakupione wczoraj w Tesco żarcie dla świnek morskich:) Są tam same ziarenka, więc ptaki ochoczo zlatują się do naszej balkonowej jadłodajni!


Wieczorem Nikodem wybiera się na imieniny do kolegi - Mikołaja. Impreza odbędzie się w sali zabaw i dziecię moje starsze już nie może się doczekać zabaw w piłeczkach. Od rana nie mówi o niczym innym!
Miłej i spokojnej niedzieli życzę:)


post signature

piątek, 7 grudnia 2012

Pada śnieg, pada śnieg

No i zawitała do nas zima:) Rano było trochę śniegu, bo poprzedniej nocy padało. Ale za to dzisiaj śnieg sypał sobie niemal przez cały dzień i troszkę nas zasypało.
Nasza droga powrotna z przedszkola wyglądała tak:


Zdjęcia z telefonu, więc jakość zdecydowanie kiepska, ale zabawy było co nie miara:) Kto by pomyślał: trochę śniegu i tyle radości...
Was też zasypało???

post signature
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj