Zabawa była wyśmienita! Łupieże wróciły do domu przemoczone od stóp do głów. Śnieg sypał przez cały czas i sypie nadal, więc jutro też pewnie pójdziemy na saneczki:)
A jak tam u Was??? Też zimowo i śnieżnie???
O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema. "Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich" — Eleonora Roosevelt