W końcu trochę słońca, trochę odpoczynku, trochę więcej czasu i trochę świętego spokoju:) Dzieciaki poszły na rowery, a ja od rana przesadzam kwiatki. Aż do wczoraj pogoda za bardzo nas nie rozpieszczała, ale w końcu wyszło słońce i temperatura zrobiła się dwucyfrowa! A na balkonie, w doniczce urosły nam poziomki:))) Ciekawe, czy zjadliwe?
Za nami uroczystości z okazji Dnia Matki. Łupieże spisały się dzielnie:) Każde z Nich bez problemu wygłosiło swoje kwestie, odśpiewało i odtańczyło piosenki, wyrecytowało wierszyki. Obydwa przedstawienia były piękne i bardzo wzruszające. W prezencie dostałam: od Nikodema piękny dekoracyjny słoiczek z kolorowym piaskiem w środku, a od Lenki cudną bransoletkę z guzików:) Nie zabrakło też laurek.
Przed nami Dzień Dziecka! Mam nadzieję, że pogoda dopisze, bo planujemy wypad na Piknik Rodzinny organizowany w naszym mieście w niedzielę.
A Nikodem wciąż pyta, czy z okazji Dnia Dziecka w Tesco zabawki będą za darmo:) No cóż, z pewnością nie będą...