Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalosze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalosze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 kwietnia 2014

A tylko spróbujcie...

Dzisiaj pada od samego rana. Łupieże przyzwyczajone przez ostatnie ciepłe dni do ciągłego przebywania na świeżym powietrzu kompletnie nie mogą sobie znaleźć miejsca w domu. W końcu ubieram Ich w płaszcze przeciwdeszczowe i kalosze i pozwalam wyjść na dwór.
Przed wyjściem przestrzegam jeszcze:
- A tylko spróbujcie mi się zmoczyć od stóp do głów!!!
Łupieże zgodnie odkrzykują:
- Dobrze Mamusiu, spróbujemy!
I już Ich nie ma:)
post signature

czwartek, 12 lipca 2012

Długo wyczekiwany deszcz

Jeszcze koło godziny 15.00 kot siedział w drzwiach balkonu i tęsknie wypatrywał zbawiennej dla wszystkich zmiany pogody.


A już parę minut później zerwał się wiatr, niebo momentalnie zasnuło się czarnymi chmurami i po wielu dniach upału spadł w końcu i nas zbawienny deszcz! Nie był wprawdzie szczególnie ulewny, ani szczególnie długotrwały, niemniej jednak pozwolił trochę odetchnąć.
Zaraz po deszczu ponownie wyszło słońce a asfalt na ulicach zaczął dosłownie parować. Łupieże złapały kalosze i poleciały oddawać się swojej ulubionej zabawie, czyli dzikim galopom po kałużach i kontrolowaniu stanu miejskiej kanalizacji po deszczu.


A na koniec pozostało już tylko wylanie hektolitrów wody z kaloszy i powrót do domu. Parę kropel deszczu i tyle radości, kto by pomyślał:)))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj