Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deszcz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deszcz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 kwietnia 2014

A tylko spróbujcie...

Dzisiaj pada od samego rana. Łupieże przyzwyczajone przez ostatnie ciepłe dni do ciągłego przebywania na świeżym powietrzu kompletnie nie mogą sobie znaleźć miejsca w domu. W końcu ubieram Ich w płaszcze przeciwdeszczowe i kalosze i pozwalam wyjść na dwór.
Przed wyjściem przestrzegam jeszcze:
- A tylko spróbujcie mi się zmoczyć od stóp do głów!!!
Łupieże zgodnie odkrzykują:
- Dobrze Mamusiu, spróbujemy!
I już Ich nie ma:)
post signature

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Moje dzieci...

Moje dzieci:
-uświadomiły mi, że można być śmiertelnie zmęczonym na hasło "sprzątamy zabawki" a za pięć sekund tryskać niespożytą energią na hasło "idziemy na plac zabaw",
- pokazały, że humor człowieka może zmienić się diametralnie w przeciągu dosłownie chwili bez powodu, bez przyczyny i w ogóle ot tak,
- przekonały, że: jeżeli lubię szczypiorek to można mi go dodawać dosłownie do wszystkiego - do ziemniaków, do parówek na ciepło, do tostów, do sałatki owocowej (yyyyyyyyyy),
- równie sugestywnie przekonały, że jeżeli nie chcę czegoś zjeść, to po prostu tego nie zjem! I nie pomogą tutaj żadne prośby, ani tym bardziej groźby, żadne fikuśne dania, słoneczka na kanapeczkach, serduszka z ziemniaczków ani żadne inne dyrdymały,
- nauczyły mnie wstawania przed wschodem słońca i czerpania radości z pierwszego, porannego śpiewu ptaków - hmmmmmmm, no może nie do końca:)
- pokazały, że można zachwycić się leżeniem przy otwartym balkonie i patrzeniem na strugi płynącego deszczu,
- i uświadomiły, że w czasie burzy w szafie można upchnąć cztery osoby i mimo, że, jak mawiał Kłapouchy: "trochę tu ciasno, ale przytlniasto" i tak jest fajnie:)
Moje dzieci - mimo, że czasami mocno mnie wkurzają, kocham najbardziej na świecie...



post signature

sobota, 1 czerwca 2013

Dla Dziecka

Dziś najbardziej wyczekiwany przez wszystkie dzieci na świecie dzień - Dzień Dziecka! Pogoda znowu spłatała nam figla i od rana pada deszcz, ale zupełnie się tym nie przejmujemy. Ten wyjątkowy dzień zamierzamy spędzić na zabawie:) Na początek wspólne śniadanie...

Miłego i pięknego Dnia Dziecka wszystkim, nie tylko dzieciom, ale i rodzicom życzymy:)

post signature

piątek, 3 maja 2013

Majówka

Ale mamy majówkę w tym roku:( Od trzech dni prawie nieustannie pada. Na dokładkę jest bardzo zimno. Ten obrazek doskonale oddaje sytuację pogodową:)

źródło: internet
Siedzimy więc w domu i staramy się nie zanudzić na śmierć:) Kolorujemy malowanki, czytamy książeczki, gramy w gry planszowe (Lenka oszukuje!), oglądamy mini-mini, pleciemy kucykom warkoczyki, gramy w piłkę, jemy pizze i z utęsknieniem wypatrujemy słońca:)
Pozdrawiamy weekendowo. Mam nadzieję, że u Was lepsza pogoda, choć jeśli wierzyć prognozom, w całym kraju jest podobnie!

post signature

środa, 30 stycznia 2013

Chorujemy sobie...

Chorujemy sobie już trzeci dzień. Kaszlemy, smarczemy i gorączkujemy. Nikodemowi poprawia się znacznie szybciej, niż Lence. W zasadzie tylko kaszle. Natomiast Lenka wciąż gorączkuje i trochę mnie to martwi:(
Na dodatek mnie też zaczęło łamać w kościach, męczy mnie okrutne kaszlisko i huczy mi w głowie.
Leżymy sobie całymi dniami w łóżeczku, łykamy lekarstwa, czytamy książeczki, malujemy i kolorujemy, oglądamy bajki, czasami sobie przysypiamy i generalnie na nic nie mamy siły ani ochoty. Może jutro będzie lepiej.

źródło: internet
Na dokładkę pogoda za oknem taka, że tylko usiąść i płakać:( Szaro, buro, ciągle pada deszcz i wszędzie płyną potoki brudnego śniegu.
Dziękuję wszystkim za życzenia szybkiego powrotu do zdrowia i pozdrawiam serdecznie spod pierzynki:)
post signature

wtorek, 14 sierpnia 2012

Pogoda nam się popsuła:(

Wczoraj było jeszcze trochę słońca, ale wiał zimny wiatr. A dzisiaj nie dość, że zimno, to jeszcze ciągle coś pada. I słońca jakoś nie widać:( Podobno od jutra ma się ocieplić, ale obawiam się, że to już początki jesieni.
Łupieże nudzą się straszliwie. Mieliśmy myć okna, ale w taką pogodę to raczej nie ma sensu. Na razie robimy pranie, chociaż też nie wiem po co, bo przecież na balkonie go nie powiesimy:( Trudno, będzie schło w łazience przez tydzień.
Na razie wariaty oglądają Flinstonów i  jedzą chleb z masłem (nie ma to, jak pożywne śniadanie!). Potem może trochę pójdziemy pobiegać po kałużach, ale nie za bardzo mi się chce:( W ogóle jakiś rozlazły ten dzisiejszy dzień.
Niemniej jednak, mimo przygnębiającej pogody, życzę wszystkim miłego dnia!

czwartek, 26 lipca 2012

W czasie deszczu dzieci się nudzą...

Być może niektóre. Moje dzieci w czasie deszczu moczą tyłki w kałużach, taplają się w błocie i łapią do buzi deszczówkę prosto z rynny.
Zdjęcia z telefonu, więc jakość taka sobie, ale musiałam  Ich  uwiecznić:)


czwartek, 12 lipca 2012

Długo wyczekiwany deszcz

Jeszcze koło godziny 15.00 kot siedział w drzwiach balkonu i tęsknie wypatrywał zbawiennej dla wszystkich zmiany pogody.


A już parę minut później zerwał się wiatr, niebo momentalnie zasnuło się czarnymi chmurami i po wielu dniach upału spadł w końcu i nas zbawienny deszcz! Nie był wprawdzie szczególnie ulewny, ani szczególnie długotrwały, niemniej jednak pozwolił trochę odetchnąć.
Zaraz po deszczu ponownie wyszło słońce a asfalt na ulicach zaczął dosłownie parować. Łupieże złapały kalosze i poleciały oddawać się swojej ulubionej zabawie, czyli dzikim galopom po kałużach i kontrolowaniu stanu miejskiej kanalizacji po deszczu.


A na koniec pozostało już tylko wylanie hektolitrów wody z kaloszy i powrót do domu. Parę kropel deszczu i tyle radości, kto by pomyślał:)))

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Wiosna na całego

W końcu zrobiła się prawdziwa wiosna. Jest ciepło, świeci słoneczko, czasami pada deszcz, czasami przejdzie szybka, wiosenna burza. Drzewa  i krzewy wreszcie się zazieleniły a ptaki drą mordy pod balkonem od bladego świtu, czym bardzo mnie drażnią:)
Dzieciaki zadowolone, bo mogą całe dnie spędzać na placu zabaw, grać w piłkę i jeździć na rowerach. Ja trochę mniej zadowolona, bo na nic nie starcza mi czasu, ale niech tam Im będzie.
Nie przeszkadza mi nawet za bardzo, że dzisiaj poniedziałek:) W perspektywie przecież długi, majowy weekend.
Słonecznej wiosny wszystkim życzę!

sobota, 31 marca 2012

Szaro, buro i ponuro

Okropny dzień, zero słońca, co chwilę z nieba spada albo deszcz, albo grad:( Usiłuję zmobilizować się do sprzątania, ale kiepsko mi to idzie. Wczoraj wypucowałam łazienkę, na dzisiaj została mi kuchnia, ale prace postępują opornie:)
Kiedy w końcu zawita do nas prawdziwa wiosna? Coś mi się widzi, że święta w tym roku będą deszczowe:( Obym się myliła. A przecież już było tak pięknie. Niestety - wiosenne miesiące mają to do siebie, że lubią zaskakiwać. Jak do tej pory, marzec mocno nam kaprysił. Ciekawe, jaki będzie kwiecień? Na razie w chwilach tęsknoty za ciepłem i zielenią, mogę sobie popatrzeć na moją domową, pięknie kwitnącą, stokrotkę:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj