Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nuda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nuda. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 maja 2013

Majówka

Ale mamy majówkę w tym roku:( Od trzech dni prawie nieustannie pada. Na dokładkę jest bardzo zimno. Ten obrazek doskonale oddaje sytuację pogodową:)

źródło: internet
Siedzimy więc w domu i staramy się nie zanudzić na śmierć:) Kolorujemy malowanki, czytamy książeczki, gramy w gry planszowe (Lenka oszukuje!), oglądamy mini-mini, pleciemy kucykom warkoczyki, gramy w piłkę, jemy pizze i z utęsknieniem wypatrujemy słońca:)
Pozdrawiamy weekendowo. Mam nadzieję, że u Was lepsza pogoda, choć jeśli wierzyć prognozom, w całym kraju jest podobnie!

post signature

środa, 30 stycznia 2013

Chorujemy sobie...

Chorujemy sobie już trzeci dzień. Kaszlemy, smarczemy i gorączkujemy. Nikodemowi poprawia się znacznie szybciej, niż Lence. W zasadzie tylko kaszle. Natomiast Lenka wciąż gorączkuje i trochę mnie to martwi:(
Na dodatek mnie też zaczęło łamać w kościach, męczy mnie okrutne kaszlisko i huczy mi w głowie.
Leżymy sobie całymi dniami w łóżeczku, łykamy lekarstwa, czytamy książeczki, malujemy i kolorujemy, oglądamy bajki, czasami sobie przysypiamy i generalnie na nic nie mamy siły ani ochoty. Może jutro będzie lepiej.

źródło: internet
Na dokładkę pogoda za oknem taka, że tylko usiąść i płakać:( Szaro, buro, ciągle pada deszcz i wszędzie płyną potoki brudnego śniegu.
Dziękuję wszystkim za życzenia szybkiego powrotu do zdrowia i pozdrawiam serdecznie spod pierzynki:)
post signature

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Kaszlący poniedziałek

Nowy tydzień zaczynamy choróbskiem:( Łupieże kaszlą na wyścigi, jedno przez drugiego. Jak stare gruźliki! Na 12.20 mamy umówioną wizytę w przychodni. Udało mi się dodzwonić już po pół godzinie dobijania się do przychodni. W poniedziałkowy poranek to nie lada wyczyn:)
Na razie wariaty kazały sobie nadmuchać materac i robią na nim różne wygibasy. Średnio co minutę, któreś pyta, czy już idziemy do lekarza po naklejkę:D


Życzę wszystkim miłego poniedziałku:) I oby Was choróbska omijały!!!

post signature

wtorek, 22 stycznia 2013

Bardzo nudny filmik

Łupieże ostatnio często grają w karty. Biorą sobie talię do gry w memo z Hello Kitty i grają nimi w wojnę. Przy okazji tego pasjonującego zajęcia ostro się kłócą. Nikodem bardzo nie lubi nie przegrywać i przeważnie oszukuje siostrę. Lena głośno protestuje i za chwilę awantura gotowa.
Chciałam więc nagrać taką Ich kłótnię, puścić Im potem i pokazać, jak brzydko się zachowują. Byli bardzo zajęci grą i nawet nie zauważyli, że włączyłam aparat.
Niestety, tego akurat dnia, jak nigdy dotąd, gra przebiegała bardzo ładnie i składnie. Nikt się nie awanturował, nikt nie wyrywał sobie kart, Nikodem przegrywał z uśmiechem na ustach a zdziwiona Lenka ochoczo zbierała wygrane karty.
Całe szczęście, że po minucie tej sielanki rozładowały mi się baterie w aparacie, bo awantury bym się tego dnia nie doczekała. Grali sobie grzecznie przez godzinę z hakiem. Normalnie, jak para emerytów przy szachach:)))


post signature

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Moje nudne życie...

Czasami zdarza mi się pomyśleć, że mam strasznie nudne życie. Naokoło to samo: praca, dom, przedszkole, dom, przedszkole, praca i znowu dom. Codzienne wykonywanie tych samych czynności często bardzo mnie męczy.
Czasami mam ochotę na jakąś odmianę, jakiś zwrot losu, niespodziewane zdarzenie, jakąś zmianę w tej codziennej monotonii.
Jednak już chwilę później zmieniam zdanie i zaczynam doceniać moją codzienną nudę. Kiedy pomyślę sobie, jakie ludzie mają problemy, jakie troski i zmartwienia, chore dzieci, problemy z kredytami i inne atrakcje, to nie chcę nic zmieniać w swoim życiu.
Mam dwójkę zdrowych, w miarę "normalnych" dzieci, stałą (chociaż kiepsko płatną!) pracę i szczęśliwy dom. Owszem, czasami brakuje nam pieniędzy na pewne przyjemności, ale nie brakuje nam na jedzenie i na zaspokajanie podstawowych potrzeb. I może powinnam oczekiwać od życia czegoś więcej, ale chyba powinnam także dziękować losowi za to, że nie mam mniej.
Tak więc, za każdym razem, kiedy zaczynam tęsknić za jakąś odmianą w swoim życiu, od razu uświadamiam sobie, że może być dużo gorzej i zaczynam lubić swoją codzienną nudę, rutynę i monotonię:)

źródło: internet
post signature

wtorek, 14 sierpnia 2012

Pogoda nam się popsuła:(

Wczoraj było jeszcze trochę słońca, ale wiał zimny wiatr. A dzisiaj nie dość, że zimno, to jeszcze ciągle coś pada. I słońca jakoś nie widać:( Podobno od jutra ma się ocieplić, ale obawiam się, że to już początki jesieni.
Łupieże nudzą się straszliwie. Mieliśmy myć okna, ale w taką pogodę to raczej nie ma sensu. Na razie robimy pranie, chociaż też nie wiem po co, bo przecież na balkonie go nie powiesimy:( Trudno, będzie schło w łazience przez tydzień.
Na razie wariaty oglądają Flinstonów i  jedzą chleb z masłem (nie ma to, jak pożywne śniadanie!). Potem może trochę pójdziemy pobiegać po kałużach, ale nie za bardzo mi się chce:( W ogóle jakiś rozlazły ten dzisiejszy dzień.
Niemniej jednak, mimo przygnębiającej pogody, życzę wszystkim miłego dnia!

czwartek, 26 lipca 2012

W czasie deszczu dzieci się nudzą...

Być może niektóre. Moje dzieci w czasie deszczu moczą tyłki w kałużach, taplają się w błocie i łapią do buzi deszczówkę prosto z rynny.
Zdjęcia z telefonu, więc jakość taka sobie, ale musiałam  Ich  uwiecznić:)


czwartek, 5 lipca 2012

W taki upał nic się nie chce

Trwa upalne lato:) Od kilku dni nawet nie włączam komputera, bo jakoś nie mam na to natchnienia. Człowiek najchętniej siedziałby w cieniu i drzemał. Nawet jeść się nie chce, chyba że są to lody lub inna zimna przekąska:)
Dzieciaki też jakieś takie klapnięte, mniej rozrabiają, mniej się wściekają, mniej jedzą i tylko więcej piją. Nawet w nocy nie ma za bardzo czym oddychać.
Przez to całe letnie lenistwo porobiły mi się blogowe zaległości, więc idę teraz zobaczyć, co tam ciekawego na innych blogach słychać i widać.

niedziela, 13 maja 2012

Niedzielnie

Pogoda nas dziś nie rozpieszcza:( Wprawdzie nie pada, ale jest tylko 10 stopni i niebo mocno pochmurne.
Łupieże się nudzą. Trochę pomalowały, obejrzały jakąś bajkę, trochę pojeździły na rowerach, na spacerze zebrały piękny bukiet bzów, który rozłożyliśmy do dwóch wazoników.
I tak się niedzielnie nudzimy:)


niedziela, 8 kwietnia 2012

Jak mijają nam święta???

Za oknami zima, z nieba pada śnieżek - pogoda lepsza, niż na Boże Narodzenie. Szaro, buro i bardzo, bardzo ponuro. Zero słońca, zero wiosny!


Dzieci mocno się nudzą:) Lenka wstała o 7.00 i kazała sobie włączyć bajki na komputerze. Dobrze, że ojciec też ranny ptaszek, więc my z Nikodemem mogliśmy pognić w łóżkach do 9.00!
Dzień świąteczny młodzież rozpoczęła od szalonego tańca w piżamach.


Po świątecznym śniadaniu nadszedł czas na głupie zabawy:) Najpierw chowali się pod dywanikiem w przedpokoju i stroili głupie miny do lustra w szafie.


Potem zabrali się za układanie puzzli i malowanie. Nikodem namalował koszyczek wielkanocny a Lenka pokolorowała zajączka.


Następnie te dzieła sztuki zostały tradycyjnie poprzyczepiane na lodówce.


A ponieważ post już zrobił się zdecydowanie za długi, reszta relacji w następnym:) Może wieczorkiem, a może dopiero jutro. Na razie idziemy na świąteczny obiad do Dziadka. Miłego świętowania życzę!

wtorek, 13 marca 2012

Kolejny pochmurny dzień

I znowu brak słońca:( Niebo szare, zachmurzone, wiosna najwyraźniej nie zamierza przyjść w tym roku:( Lenka mówi, że chyba gdzieś się po drodze zgubiła i nie może do nas trafić:)
Dzisiaj mam trochę luźniejszy dzień, bo zaraz lecę na szkolenie - nudne, bo nudne, ale potem poprawię sobie może humor zakupami:)
Dzieciaki już odtransportowane do przedszkola, teraz chyba trzasnę sobie drugą kawkę. I posiedzę godzinkę w błogiej ciszy i spokoju - rzadka rzecz w tym domu!
Miłego dnia życzę...

piątek, 6 stycznia 2012

Co robić z dziećmi w taki świąteczny dzień?

Piątek, święto Trzech Króli, dzień wolny, sklepy zamknięte, przedszkole niestety też:( Za oknem wiatr i deszcz a dzieci od 7.00 rano pełne energii. Co robić???
Bajki w tv obskoczone, śniadanie mniej więcej zjedzone, dzieci się nudzą ... Wyciągamy klocki, budujemy, mniej więcej po 5 min. bachory już się kłócą i biją. Sama muszę dokończyć budowanie domku.
Muszę zrobić obiad, daję łupieżom kredki i malowanki i znikam w kuchni. Obieram właśnie drugiego ziemniaka, kiedy słyszę:
- Jak malujesz głupia? Widziałaś kiedyś różowego psa? Daj ja Ci pomaluję - to Nikodem.
- Mamooooooooooooooo, a On mi zabiera malowankę - to Lenka.
Muszę wkroczyć do akcji. Rozstawiam towarzystwo po kątach i zapowiadam, że jak nie będzie  spokoju, to nie będzie obiadu. Jakoś udaje mi się dokończyć.
Siadamy do obiadu i o dziwo dzisiaj Nikodem zjada dwa kotlety mielone i trzy ziemniaki. Sukces!!! Wprawdzie wzgardził marchewką, bo stwierdził, że Mu zaszkodzi, ale i tak jestem w wielkim szoku. Tadek-Niejadek zjadł obiad:)))
Popołudnie upływa nam na czytaniu książeczek, wycinaniu i malowaniu (o mordowaniu kota nie wspomnę). Ufffff, jakoś ten dzień minął. Teraz Lenka już smacznie śpi a Nikodem ogląda Króla Lwa w telewizji. Święto Trzech Króli za nami:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj