Oj można. Łupieże od dwóch godzin ganiają bez wytchnienia do tej samej (durnej) piosenki i wcale nie są zmęczone. Chyba już najwyższy czas, żeby przyszła wiosna i żeby dzieciaki mogły się wyhasać na powietrzu, bo ewidentnie rozpiera Ich energia:)
O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema. "Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich" — Eleonora Roosevelt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tańce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tańce. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 17 lutego 2013
Weekend:)))
Ile można biegać w kółko i śpiewać: "Ona tu jest i tańczy dla mnie..."??? No ile?
Oj można. Łupieże od dwóch godzin ganiają bez wytchnienia do tej samej (durnej) piosenki i wcale nie są zmęczone. Chyba już najwyższy czas, żeby przyszła wiosna i żeby dzieciaki mogły się wyhasać na powietrzu, bo ewidentnie rozpiera Ich energia:)
Oj można. Łupieże od dwóch godzin ganiają bez wytchnienia do tej samej (durnej) piosenki i wcale nie są zmęczone. Chyba już najwyższy czas, żeby przyszła wiosna i żeby dzieciaki mogły się wyhasać na powietrzu, bo ewidentnie rozpiera Ich energia:)
wtorek, 1 stycznia 2013
Nowy Rok
No i mamy nowy 2013 rok:) Sylwestra spędziliśmy rodzinnie w domu tańcząc do upadłego. Dzieciaki były zachwycone! Puszczaliśmy też sobie ogromne zimne ognie, jedliśmy pyszne ciacho i raczyliśmy się zimnymi napojami.
Łupieże doczekały do północy i wspólnie obejrzeliśmy piękny pokaz sztucznych ogni przez kuchenne okno. Pod koniec fajerwerków Nikodem usnął na stole:) Natomiast Lenka trzymała się twardo do ostatniej petardy.
Kotka spędziła sylwestra w łazience, ale nie była mocno wystraszona, chyba po prostu nie lubi zbytniego hałasu:)
A już od jutra wracamy do nudnej codzienności - do roboty, do przedszkola, do codziennych obowiązków. I będziemy odliczać dni do wiosny:)
Wszelkiej pomyślności i samych radosnych chwil w Nowym Roku życzymy:)))
Łupieże doczekały do północy i wspólnie obejrzeliśmy piękny pokaz sztucznych ogni przez kuchenne okno. Pod koniec fajerwerków Nikodem usnął na stole:) Natomiast Lenka trzymała się twardo do ostatniej petardy.
![]() |
| Nasze domowe zimne ognie |
Kotka spędziła sylwestra w łazience, ale nie była mocno wystraszona, chyba po prostu nie lubi zbytniego hałasu:)
A już od jutra wracamy do nudnej codzienności - do roboty, do przedszkola, do codziennych obowiązków. I będziemy odliczać dni do wiosny:)
Wszelkiej pomyślności i samych radosnych chwil w Nowym Roku życzymy:)))
wtorek, 9 października 2012
Nikodemowy Bal Jesieni
Na stronie Naszego Przedszkola umieszczono zdjęcia z tegorocznego Balu Jesieni. Wygląda na to, że zabawa była fajna - chociaż Nikodem oczywiście stwierdził, że straszna nudaaaaaaaaaaaa, bo same piosenki dla dzidziusiów puszczali:D
Tłum tańczących, a w samym środku Nikodem:
Nikodem bierze udział w konkursie układania żołędziowego ludzika:
I na koniec zdjęcie zbiorowe. Muszę przyznać, że ten mega-kasztan mnie kompletnie rozwalił:D
Tłum tańczących, a w samym środku Nikodem:
Nikodem bierze udział w konkursie układania żołędziowego ludzika:
I na koniec zdjęcie zbiorowe. Muszę przyznać, że ten mega-kasztan mnie kompletnie rozwalił:D
niedziela, 8 kwietnia 2012
Jak mijają nam święta???
Za oknami zima, z nieba pada śnieżek - pogoda lepsza, niż na Boże Narodzenie. Szaro, buro i bardzo, bardzo ponuro. Zero słońca, zero wiosny!
Dzieci mocno się nudzą:) Lenka wstała o 7.00 i kazała sobie włączyć bajki na komputerze. Dobrze, że ojciec też ranny ptaszek, więc my z Nikodemem mogliśmy pognić w łóżkach do 9.00!
Dzień świąteczny młodzież rozpoczęła od szalonego tańca w piżamach.
Po świątecznym śniadaniu nadszedł czas na głupie zabawy:) Najpierw chowali się pod dywanikiem w przedpokoju i stroili głupie miny do lustra w szafie.
Potem zabrali się za układanie puzzli i malowanie. Nikodem namalował koszyczek wielkanocny a Lenka pokolorowała zajączka.
Następnie te dzieła sztuki zostały tradycyjnie poprzyczepiane na lodówce.
A ponieważ post już zrobił się zdecydowanie za długi, reszta relacji w następnym:) Może wieczorkiem, a może dopiero jutro. Na razie idziemy na świąteczny obiad do Dziadka. Miłego świętowania życzę!
Dzieci mocno się nudzą:) Lenka wstała o 7.00 i kazała sobie włączyć bajki na komputerze. Dobrze, że ojciec też ranny ptaszek, więc my z Nikodemem mogliśmy pognić w łóżkach do 9.00!
Dzień świąteczny młodzież rozpoczęła od szalonego tańca w piżamach.
Po świątecznym śniadaniu nadszedł czas na głupie zabawy:) Najpierw chowali się pod dywanikiem w przedpokoju i stroili głupie miny do lustra w szafie.
Potem zabrali się za układanie puzzli i malowanie. Nikodem namalował koszyczek wielkanocny a Lenka pokolorowała zajączka.
Następnie te dzieła sztuki zostały tradycyjnie poprzyczepiane na lodówce.
A ponieważ post już zrobił się zdecydowanie za długi, reszta relacji w następnym:) Może wieczorkiem, a może dopiero jutro. Na razie idziemy na świąteczny obiad do Dziadka. Miłego świętowania życzę!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















