Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spacer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spacer. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Okołoświątecznie - fotograficznie:)

Święta, święta i już prawie po świętach. W tym roku bardzo szczególne, bo mocno zimowe. Od trzech dni śnieg niemalże nie przestaje padać a temperatura za oknem ani myśli skoczyć do góry. Do dupy z taką wiosną.
A teraz kilka wiosennie świątecznych zdjęć:

Nowa, wiosenna fryzura Nikodema:




Świąteczny obiad u Dziadka:



Wiosenny spacer świąteczny:



Kinia bezskutecznie wypatruje wiosny:


post signature

niedziela, 17 marca 2013

W poszukiwaniu wiosny

Od rana pięknie świeci słoneczko, wprawdzie temperatura nie jest oszałamiająca, gdzieś koło zera stopni, ale przynajmniej nie wieje. Wobec takiego stanu rzeczy, zaraz po śniadaniu wybraliśmy się na poszukiwanie wiosny!

 Oznak rychłego przybycia Pani Wiosny nie znaleźliśmy wiele. Jedynie piękne rozwijające się bazie na wierzbowych gałązkach.

Za to dzieciaki, spragnione słońca, ruchu i świeżego powietrza bawiły się świetnie i właziły na każde napotkane po drodze drzewo:

sobota, 2 marca 2013

Pierwszy spacer wiosenny

Dzisiejszy dzień był pierwszym słonecznym od bardzo, bardzo dawna. Rzecz jasna z tej okazji wybraliśmy się na długi spacer połączony z wizytą na placu zabaw. Łupieże były bardzo stęsknione za zjeżdżalnią, huśtawkami i innymi karuzelami. Wcale Im się nie dziwię:) Ja też chłonęłam pierwsze, wiosenne promienie słońca całą sobą. Niemal przemocą musiałam ciągnąć towarzystwo do domu na obiad. Kocham wiosnę!!!



post signature

Sobotni poranek

Od samego rana pięknie świeci słoneczko:) Aż chciało się wstać! Od razu człowiek inaczej patrzy na świat. Będzie można wyjść na długi spacer:)
Gałązki forsycji wsadzone do wody kilka dni temu puszczają pąki, aż miło popatrzeć.

Wprawdzie przez to słońce od razu widać, jakie brudne są okna po zimie, ale co tam. Grunt, że wreszcie nam zaświeciło:)
A po porannej kawce przyrządziłam sobie jeszcze kubek pysznej, ciepłej czekolady. Pychotka!!! Pozdrawiam sobotnio:)



post signature

niedziela, 21 października 2012

Jeszcze raz jesiennie...

To być może nasz ostatni taki piękny, jesienny spacer. Zdaje się, że idzie ochłodzenie:(
Ale nie ma co narzekać. Jesień w tym roku mieliśmy po prostu bajeczną:)


To pewnie także ostatnia w tym roku możliwość poopalania się na balkonie i popuszczania sobie baniek mydlanych:)


Miłego niedzielnego popołudnia życzę!
post signature

niedziela, 13 maja 2012

Niedzielnie

Pogoda nas dziś nie rozpieszcza:( Wprawdzie nie pada, ale jest tylko 10 stopni i niebo mocno pochmurne.
Łupieże się nudzą. Trochę pomalowały, obejrzały jakąś bajkę, trochę pojeździły na rowerach, na spacerze zebrały piękny bukiet bzów, który rozłożyliśmy do dwóch wazoników.
I tak się niedzielnie nudzimy:)


niedziela, 19 lutego 2012

Leniwie mija nam weekend

Nudy, nudy, nudy:) Wczoraj Lenka przespała całe popołudnie - trochę się martwię,  czy Jej jakieś choróbsko nie bierze, bo to do Niej niepodobne. Dzisiaj wprawdzie wygląda dobrze, ale nigdy nic nie wiadomo.
Poza tym nie dzieje się nic, absolutnie nic. Na spacer trochę za mokro (odwilż - mam nadzieję, że już wiosenna), więc siedzimy sobie w domku. Trochę sprzątaliśmy, trochę gotowaliśmy, trochę się bawiliśmy. Wszystko bez zbędnego pośpiechu i bez żadnej presji.
Od czasu do czasu oglądamy jakąś bajkę w tv, albo na dividivi. Polegujemy w łóżku, czytamy książeczki, bawimy się pluszakami, jemy lody krówkowe z gruszkami i polewą czekoladową (w pościeli!!!, przed obiadem!!!). Nawet  dzieciaki  jakieś takie leniwe i ospałe:) Kotu też się nie chce rozrabiać. Nudy, normalnie nudy!
Stwierdzam jednak, że czasami takie nudy są  bardzo potrzebne. Można trochę odetchnąć od codziennej bieganiny  i spokojnie sobie poleniuchować, bez myślenia o wszystkich zaległych pracach domowych, które miały być wykonane właśnie w ten weekend. I co najważniejsze - bez wyrzutów sumienia, że prace wykonane jednak nie zostały (a za cholerę nie chcą wykonać się same). Słodkie lenistwo...

niedziela, 15 stycznia 2012

Łupieże na śniegu - fotorelacja

Spacer nam się udał jak ta lala. Godzinka na śniegu czyni cuda - teraz bachorki grzecznie pod kołderką leżą i oglądają bajeczki na dividivi - jak to mówi Nikodem.
Zachowywali się, jakby nigdy śniegu nie widzieli i oczywiście nie dali się zaciągnąć do domu, chociaż rękawiczki i inne części garderoby mieli przemoczone. Ale przecież w tym wieku zawsze jest ciepło:)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj