Gałązki forsycji wsadzone do wody kilka dni temu puszczają pąki, aż miło popatrzeć.
Wprawdzie przez to słońce od razu widać, jakie brudne są okna po zimie, ale co tam. Grunt, że wreszcie nam zaświeciło:)
A po porannej kawce przyrządziłam sobie jeszcze kubek pysznej, ciepłej czekolady. Pychotka!!! Pozdrawiam sobotnio:)


