Dobrze, że chociaż mogę sobie popatrzeć na naszą hodowlę mandarynek, które pną się w górę jak szalone:)))
Nawet nasza trawka ozdobna zaczęła się powolutku i bardzo nieśmiało wychylać z ziemi:) A przyznam, że nie bardzo chciało mi się wierzyć w to, że coś nam z tego wyrośnie.






