Na szczęście tuż za oknem gra nam i świeci sobie w najlepsze miejskie lodowisko. Plan jest więc taki, że jutro idziemy na łyżwy:) Już nie mogę się doczekać...
O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema. "Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich" — Eleonora Roosevelt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lenistwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lenistwo. Pokaż wszystkie posty
piątek, 27 grudnia 2013
Lenistwo
Poświąteczne lenistwo trwa u nas w najlepsze:) Pełne brzuchy ograniczają jakiekolwiek ruchy, poza ruchem nadgarstka obsługującego komputerową myszkę. Prezenty wciąż cieszą i wciąż są w użyciu. Jednak powoli siedzenie w domu zaczyna nam się nudzić...
Na szczęście tuż za oknem gra nam i świeci sobie w najlepsze miejskie lodowisko. Plan jest więc taki, że jutro idziemy na łyżwy:) Już nie mogę się doczekać...
Na szczęście tuż za oknem gra nam i świeci sobie w najlepsze miejskie lodowisko. Plan jest więc taki, że jutro idziemy na łyżwy:) Już nie mogę się doczekać...
niedziela, 14 kwietnia 2013
Wiem, co jem
Ostatnim hitem śniadaniowym i kolacjowym Lenki jest bułka z majonezem. Odkąd tylko otworzy oczy (dzisiaj np. o 6.45!), zaraz się drze:
- Mamooooooo, zrób mi kanapkę z majezonem!
Nikodem natomiast potrafi za jednym posiedzeniem zjeść cały słoik dżemu jagodowego (najlepiej z Łowicza). Normalnie ohyda!
Pozdrawiam wszystkich niedzielnie, wprawdzie średnio słonecznie, ale za to bardzo leniwie:) Nasze plany na dziś to odpoczynek z książką na kanapie i ewentualnie poobiedni spacer.
- Mamooooooo, zrób mi kanapkę z majezonem!
Nikodem natomiast potrafi za jednym posiedzeniem zjeść cały słoik dżemu jagodowego (najlepiej z Łowicza). Normalnie ohyda!
Pozdrawiam wszystkich niedzielnie, wprawdzie średnio słonecznie, ale za to bardzo leniwie:) Nasze plany na dziś to odpoczynek z książką na kanapie i ewentualnie poobiedni spacer.
poniedziałek, 17 grudnia 2012
Leń
Lenia mam totalnego i brak mi natchnienia na pisanie:) Więc dzisiaj tylko Was poczytam, bo wczoraj też miałam lenia i teraz mam blogowe zaległości:)
Miłego przedświątecznego tygodnia życzę wszystkim!!!
Miłego przedświątecznego tygodnia życzę wszystkim!!!
czwartek, 5 lipca 2012
W taki upał nic się nie chce
Trwa upalne lato:) Od kilku dni nawet nie włączam komputera, bo jakoś nie mam na to natchnienia. Człowiek najchętniej siedziałby w cieniu i drzemał. Nawet jeść się nie chce, chyba że są to lody lub inna zimna przekąska:)
Dzieciaki też jakieś takie klapnięte, mniej rozrabiają, mniej się wściekają, mniej jedzą i tylko więcej piją. Nawet w nocy nie ma za bardzo czym oddychać.
Przez to całe letnie lenistwo porobiły mi się blogowe zaległości, więc idę teraz zobaczyć, co tam ciekawego na innych blogach słychać i widać.
Dzieciaki też jakieś takie klapnięte, mniej rozrabiają, mniej się wściekają, mniej jedzą i tylko więcej piją. Nawet w nocy nie ma za bardzo czym oddychać.
Przez to całe letnie lenistwo porobiły mi się blogowe zaległości, więc idę teraz zobaczyć, co tam ciekawego na innych blogach słychać i widać.
czwartek, 24 maja 2012
Kosiarze
Wylegując się na balkonie, spostrzegłam nagle, że do ogródka zawitali kosiarze. No, myślę sobie, koniec ciszy i spokoju, koniec opalania. Zaraz zacznie się brzęczenie, warczenie i wszelkie inne odgłosy towarzyszące koszeniu trawy.
Średnio zadowolona, wyniosłam się z balkonu. Po 15 minutach wróciłam jednak, bo odgłosy koszenia jakoś do mnie nie docierały. Zaintrygowana nieco, zaczęłam przyglądać się poczynaniom panów kosiarzy.
Najpierw bez zbytniego pośpiechu wypalili sobie po papierosie. Zrobili krótki obchód terenu. Usiedli na przeznaczonej do koszenia trawce i wyjęli kanapki. Posilali się zgodnie i zapamiętale przez ponad pół godziny. Wiadomo przecież nie od dzisiaj, że jedzenie w biegu bardzo szkodzi na żołądek:)
Po śniadaniu obowiązkowo znowu wypalili po papierosie. Następnie nieco się ożywili i zaczęli chyba opracowywać strategię koszenia (jak zrobić, żeby się nie narobić!). Planowanie to trwa już dobrą godzinę i nic nie wskazuje na to, że miałoby się rychło zakończyć!
Średnio zadowolona, wyniosłam się z balkonu. Po 15 minutach wróciłam jednak, bo odgłosy koszenia jakoś do mnie nie docierały. Zaintrygowana nieco, zaczęłam przyglądać się poczynaniom panów kosiarzy.
Najpierw bez zbytniego pośpiechu wypalili sobie po papierosie. Zrobili krótki obchód terenu. Usiedli na przeznaczonej do koszenia trawce i wyjęli kanapki. Posilali się zgodnie i zapamiętale przez ponad pół godziny. Wiadomo przecież nie od dzisiaj, że jedzenie w biegu bardzo szkodzi na żołądek:)
Po śniadaniu obowiązkowo znowu wypalili po papierosie. Następnie nieco się ożywili i zaczęli chyba opracowywać strategię koszenia (jak zrobić, żeby się nie narobić!). Planowanie to trwa już dobrą godzinę i nic nie wskazuje na to, że miałoby się rychło zakończyć!
![]() | |
| Może zaczniemy od tej strony... |
![]() |
| A może jednak od tamtej... |
niedziela, 25 marca 2012
Weekendowo
Weekendowe lenistwo mija nieubłaganie. Wczoraj praktycznie cały dzień spędziliśmy na dworze - plac zabaw, rowery, spacer nad stawikiem, normalnie sielanka:) Tylko w domu niewiele zrobione! Ale nic to! Szkoda mi takiej ładnej pogody na siedzenie w czterech ścianach. Zwłaszcza, że dzisiaj trochę jakby zimniej i słońce częściej chowa się za chmurami. Czyżby zapowiadało się ochłodzenie???
Nasza rzeżuchowa hodowla rozwija się świetnie (tylko strasznie śmierdzi, hihihihihi). Po tygodniu intensywnego podlewania zielenina wygląda tak:
Przy każdej kontroli jakości hodowli Nikodem kategorycznie stwierdza, że nie będzie tego jadł. Lenka natomiast nie może się doczekać kanapki z rzeżuchą:) Ja w każdym bądź razie też nie zamierzam kosztować tego specjału!
Miłego niedzielnego popołudnia życzę:)
Nasza rzeżuchowa hodowla rozwija się świetnie (tylko strasznie śmierdzi, hihihihihi). Po tygodniu intensywnego podlewania zielenina wygląda tak:
Przy każdej kontroli jakości hodowli Nikodem kategorycznie stwierdza, że nie będzie tego jadł. Lenka natomiast nie może się doczekać kanapki z rzeżuchą:) Ja w każdym bądź razie też nie zamierzam kosztować tego specjału!
Miłego niedzielnego popołudnia życzę:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








