Pokazywanie postów oznaczonych etykietą radość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą radość. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Moje dzieci...

Moje dzieci:
-uświadomiły mi, że można być śmiertelnie zmęczonym na hasło "sprzątamy zabawki" a za pięć sekund tryskać niespożytą energią na hasło "idziemy na plac zabaw",
- pokazały, że humor człowieka może zmienić się diametralnie w przeciągu dosłownie chwili bez powodu, bez przyczyny i w ogóle ot tak,
- przekonały, że: jeżeli lubię szczypiorek to można mi go dodawać dosłownie do wszystkiego - do ziemniaków, do parówek na ciepło, do tostów, do sałatki owocowej (yyyyyyyyyy),
- równie sugestywnie przekonały, że jeżeli nie chcę czegoś zjeść, to po prostu tego nie zjem! I nie pomogą tutaj żadne prośby, ani tym bardziej groźby, żadne fikuśne dania, słoneczka na kanapeczkach, serduszka z ziemniaczków ani żadne inne dyrdymały,
- nauczyły mnie wstawania przed wschodem słońca i czerpania radości z pierwszego, porannego śpiewu ptaków - hmmmmmmm, no może nie do końca:)
- pokazały, że można zachwycić się leżeniem przy otwartym balkonie i patrzeniem na strugi płynącego deszczu,
- i uświadomiły, że w czasie burzy w szafie można upchnąć cztery osoby i mimo, że, jak mawiał Kłapouchy: "trochę tu ciasno, ale przytlniasto" i tak jest fajnie:)
Moje dzieci - mimo, że czasami mocno mnie wkurzają, kocham najbardziej na świecie...



post signature

piątek, 1 marca 2013

Głupawka

Dzisiaj w pracy wszystkich ogarnęła taka głupawka, że coś niemożliwego:) Śmialiśmy się dosłownie ze wszystkiego i bez powodu też:) Wystarczył byle drobiazg lub byle słowo i zaraz wszyscy płakaliśmy ze śmiechu. Choć wcale nie było powodu! Może to dlatego, że dzisiaj piątek. Może dlatego, że zaczął się marzec i coraz bliżej do wiosny. A może dlatego, że dawno nie widziane słońce zaglądało nam dzisiaj od czasu do czasu przez okno. Nie wiem:) W każdym bądź razie było nam bardzo wesoło - bywają czasem takie dni w pracy.
Łupieże też ogarnęła dzisiaj głupawka i po powrocie do domu wynalazły sobie średnio mądrą zabawę - mianowicie włazili do szafki od biurka i tam się zamykali. Nie wiem, co to miało na celu, niemniej jednak zabawę mieli przednią:)

Pozostając wciąż w bardzo dobrym humorze, miłego weekendu i szybkiego nadejścia wiosny Wam życzę:)))

post signature
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj