Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pisanie bloga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pisanie bloga. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 kwietnia 2013

Odwyk

Witam:) Zrobiłam sobie prawie tygodniowy odwyk od bloga. Po całym dniu spędzonym najpierw w pracy, a potem - z racji dosyć ładnej pogody - na placu zabaw, nie miałam po prostu siły, ani ochoty, ani natchnienia na pisanie czegokolwiek. Nie, żeby działo się u nas coś szczególnie absorbującego, czy ciekawego. Po prostu nie miałam siły. Czasami trzeba odpocząć od komputera:)
A dzisiaj u nas pogoda iście letnia, dzieciaki biegały z krótkimi rękawami, żarły lody i brakowało tylko, żeby w sandały wskoczyły:)

Biegnę zobaczyć, co u Was, bo pewnie sporo się przez te parę dni działo...

P.S. Przy okazji podaję link do ankiety studentki socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego piszącej pracę magisterską pt. "Rola literatury w wyjaśnianiu dzieciom zjawiska śmierci". Ankietę można wypełniać do 5 maja. Kto chętny, niech się wypowie - ankieta jest krótka i jej wypełnienie nie zajmuje dużo czasu:

http://socjopaci.net/ankiety/index.php/survey/index/sid/115262/lang/pl

post signature

sobota, 3 marca 2012

Post numer 100!!!

To mój setny post na blogu:) Muszę przyznać, że mocno wciągnęłam się w pisanie i bardzo mi się to podoba:) Blog daje mi możliwość wygadania się i spojrzenia z dystansem na siebie i na moje relacje z dziećmi. Jest moją odskocznią od męczącego dnia codziennego.
Dziś z okazji jubileuszowego posta trochę naszej codzienności w wersji foto:

Mamy piękną, słoneczną sobotę. Zaliczyliśmy już wiosenny spacer i teraz wszyscy leniuchują, a ja przyrządzam obiad i w przerwach tworzę mojego setnego posta.
Wstrętny sierściuch okupuje górę piętrowego łózka.

Szczęśliwa, bo nikt jej nie molestuje:) Może spokojnie pobawić się swoją ulubioną zabawką - piszczącą myszką na sznurku.
Łupieże, spragnione słońca, okupują dla odmiany balkon.

Na balkonie, w pierwszym wiosennym słońcu już suszą się dywaniki i wietrzy się pościel:) Łupieże dorwały spinacze i robią niezły bajzel.

Zmarnowana, obgryziona przez animala agawa również postanowiła zażyć pierwszego wiosennego słoneczka.

I tylko oporny hiacynt wiąż pozostaje nieczuły na uroki wiosny i nie zamierza zakwitnąć:) Może wystawiony na parapet w końcu się bujnie.

Miłego, słonecznego, wiosennego weekendu sobie i wszystkim innym życzę:)

piątek, 3 lutego 2012

Po cholerę pisać bloga?

Właściwie bloga zaczęłam pisać przez przypadek. Przy okazji próby wejścia na jakąś stronę wyświetlił mi się komunikat, że to blog tylko dla zaproszonych (swoją drogą bardzo zniechęcający komunikat). I właśnie gdzieś tam, obok tego zniechęcającego komunikatu zobaczyłam linka "załóż bloga". No to sobie założyłam!
Po kilku wpisach na temat mojego codziennego życia zauważyłam, że nie tylko bardzo mi się to podoba, ale również mocno zmienia moje podejście do rzeczywistości.
Generalnie chyba każdy człowiek odczuwa czasami potrzebę zwierzania się ze swoich problemów, wylania wszelkich żali i pretensji do losu, a przeważnie nie ma do tego okazji, bo nie ma z kim pogadać, bo ciężko znaleźć kogoś, kto zrozumie, bo wstyd własnych słabości, bo jeszcze tysiąc innych powodów. 
Osobiście zauważyłam, że odkąd piszę bloga, gdzie mogę się swobodnie wyżalić, wychwalić, wyspowiadać ze swoich słabości, czy też po prostu opisać kolejny dzień z życia, zaczęłam inaczej postrzegać zarówno siebie, jak i moje dzieci. Zaczęłam patrzeć na wszystko z dystansem, zobaczyłam siebie i moje relacje z dziećmi z zupełnie innej strony - jakbym patrzyła na to wszystko z boku.
Doświadczenia te utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie jestem matką idealną, że dużo, bardzo dużo mi do ideału brakuje ale również, co najważniejsze, że taki ideał po prostu nie istnieje. A sens życia zawiera się w tych najdrobniejszych, codziennych chwilach, które poświęcam dzieciom.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj