Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyprawy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyprawy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 maja 2013

Zamiast wędliny

W zasadzie prawie wcale nie kupuję wędliny. Tyle, co kilka plasterków dla Lenki, bo Nikodem przecież wędliny nie tyka! Ja osobiście wolę żółty serek:) Patrząc na te wszystkie oślizgłe ochłapy oferowane w sklepach, po prostu odechciewa się tego jeść. Bardzo trudno znaleźć kawałek dobrej szynki, która nie zzielenieje następnego dnia po zakupie.
Niekiedy jednak nachodzi mnie ochota na coś innego niż ser żółty. Wtedy zdecydowanie wolę sobie kupić kawałek dobrego mięcha i upiec je w piekarniku. Najczęściej jest to karczek, łopatka lub (tak, jak dzisiaj) kawałek schabu.
Mięsko nacieram ulubionymi przyprawami - vegetta, przyprawa do grilla, słodka papryka, majeranek i co mi tam jeszcze wpadnie pod rękę. Byle nie przesadzić! Podlewam odrobiną oleju, obkładam pokrojoną w plasterki cebulą i ząbkami czosnku i pozostawiam w lodówce do zamarynowania. Po kilku godzinach mięsko umieszczam w żaroodpornym naczyniu, dorzucam kilka listków laurowych, wlewam nieco wody i piekę około 1,5 godziny w średniej temperaturze - najpierw pod przykryciem a przez ostatnie 15-20 minut bez. Co jakiś czas zaglądam do naczynia i podlewam mięsko wywarem, w którym się piecze, żeby nie wyszło za suche.

Wychodzi przepysznie i znacznie taniej, niż gdybym kupowała gotową wędlinę. A w razie obiadowego kryzysu zawsze można ukroić grubszy plasterek i podać na ciepło z ziemniakami:)

post signature

sobota, 4 maja 2013

Kiedy to wszystko tak podrożało?

Przy dzisiejszych, nieco większych, niż zazwyczaj zakupach zaczęłam się mocno zastanawiać nad cenami poszczególnych produktów. Jakoś tak ostatnio, na którą półkę w sklepie nie spojrzeć, wszystko niepostrzeżenie podrożało. Niby niewiele, tu 50 groszy, tam 30, ale jak się tak wszystko zbierze do kupy, to wychodzi całkiem pokaźna suma!
Weźmy taki na przykład majonez. Jeszcze niedawno można go było nabyć za niecałe 4 zł, a dzisiaj oferowany jest w promocji za 5,99! W promocji! Kolejny produkt - olej. Porządny olej osiąga już niebotyczne ceny. Chyba zacznę kupować słoninę i przetapiać ją na smalec! Chociaż chyba na przykład naleśników na smalcu nie usmażę:)
Przy makaronach ręka mi normalnie zadrżała. Jak to 3,99??? Dopiero był po 2 zł z hakiem! Toż to szok! Kawę w promocji za ponad 7 zł kupowałam z ciężkim sercem, no ale jak tu żyć bez kawy? O żółtym serze, który uwielbiam, nawet nie wspomnę, bo szkoda moich nerwów. Nawet głupie przyprawy w torebkach, czy zwykłe galaretki, które jeszcze niedawno można było kupić za 0,99 zł, dziś kosztują już 1,29 zł.
Z jajkami przesadzali już dawno. A odkąd jeszcze zdrożały przed świętami wielkanocnymi kupuję je coraz rzadziej. Na szczęście dzieciaki za jajkami nie przepadają. Uwielbiają za to tosty, a chleb tostowy osiągnął już oszałamiającą cenę 5 zł.
Wciąż jednak najbardziej zadziwiają mnie ceny papieru toaletowego. Wszystko, co nie jest bardziej papierem ściernym niż toaletowym i nie kaleczy tyłka przy wycieraniu kosztuje powyżej 7 zł za 6 lub 8 rolek. A i to, jak się dobrze trafi. No ludzie, przecież to powinno kosztować grosze. Chyba taniej by wyszło, gdyby człowiek kupował chusteczki higieniczne:)

źródło: internet
post signature

sobota, 19 stycznia 2013

Potrawka z kurczaka

Przy takim kosmicznym niejadku, jakim jest Nikodem, moje pomysły na obiad są z konieczności mocno ograniczone. Dziś postanowiłam zaserwować na obiad szybką i prostą potrawkę z kurczaka z ziemniaczkami.


Do wykonania potrzebne nam są:
- kurczak,
- marchewka (można też dorzucić inne warzywa, ale u mnie ten numer nie przejdzie),
- cebula,
- przyprawy,
- śmietana,
- mąka,
- kostka rosołowa.

Kurczaka (ja użyłam skrzydełek, nóżek i kawałka piersi) gotujemy w wodzie z dodatkiem vegetty i kostki rosołowej. Po pół godzinie dodajemy marchewkę i pokrojoną drobno cebulkę. Kiedy mięsko i warzywa będą miękkie wyjmujemy je z rosołu i kroimy na drobne kawałki (marchewkę pokroiłam w plasterki).
Rozdrobione mięsko i marchewkę wrzucamy z powrotem do rosołu i gotujemy przez chwilę, od czasu do czasu mieszając. W między czasie rozrabiamy śmietanę z mąką i odrobiną wody. Robimy to bardzo dokładnie, żeby nie było grudek. Rozrobioną śmietanę wlewamy do rosołu z mięsem, solimy i pieprzymy do smaku, możemy dodać także inne ulubione przyprawy.
Całość gotujemy jeszcze przez chwilę aż do osiągnięcia kremowej konsystencji. Podajemy z ziemniakami, makaronem, kaszą, ryżem - jak kto lubi. U nas dodatek stanowią ziemniaki.


Szybki, smaczny i treściwy obiadek, doskonały na dzisiejszą mroźną niepogodę:) Polecam i życzę smacznego!

Taką mam dzisiaj pogodę i cały czas intensywnie sypie śniegiem!
U Was też zimowa aura za oknem???

post signature

sobota, 25 sierpnia 2012

Chwalę się...

Pochwalę się, że firma Winiary wyraziła chęć współpracy z moim blogiem:) Właśnie czekam na paczkę z produktami od nich. Możecie więc spodziewać się recenzji z mojej kuchni.
Wprawdzie nie prowadzę bloga kulinarnego, ale gotować lubię i bardzo się cieszę na tę współpracę. Po cichu liczę na "Winiarową" nowość, czyli "Pomysł na papirus".

źródło: http://www.winiary.pl/

WINIARY POMYSŁ NA... PAPIRUS to prawdziwa rewolucja w kuchni: soczysty, delikatny, idealnie przyprawiony kurczak z patelni, bez dodawania tłuszczu. Po prostu - doskonały! A wszystko dzięki specjalnemu pergaminowi i nowatorskiej metodzie przyrządzania. Pergamin do smażenia pokryty jest oryginalną mieszanką ziół i przypraw, dzięki czemu mięso smaży się we własnym sosie, a smaki i aromaty przenikają powoli do jego wnętrza.
http://www.winiary.pl/

post signature

sobota, 11 sierpnia 2012

Surówka błyskawiczna

Kiedy brak czasu i pomysłu na dodatek do obiadu proponuję megaszybką surówkę marchewkową. Do przygotowania wystarczy kilka marchewek i dwie łyżki majonezu.
Marchewkę trzemy na drobnej tarce, dodajemy jedną - dwie łyżki majonezu (w zależności od upodobań i ilości marchewki). Solimy, pieprzymy i surówka gotowa.

W zasadzie, aż się prosi, żeby dodać tutaj pokrojonego drobno, świeżutkiego pora. Ale ponieważ łupieże nie są "porolubne", pozostajemy przy samej marchewce.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj