Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędlina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędlina. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 maja 2013

Zamiast wędliny

W zasadzie prawie wcale nie kupuję wędliny. Tyle, co kilka plasterków dla Lenki, bo Nikodem przecież wędliny nie tyka! Ja osobiście wolę żółty serek:) Patrząc na te wszystkie oślizgłe ochłapy oferowane w sklepach, po prostu odechciewa się tego jeść. Bardzo trudno znaleźć kawałek dobrej szynki, która nie zzielenieje następnego dnia po zakupie.
Niekiedy jednak nachodzi mnie ochota na coś innego niż ser żółty. Wtedy zdecydowanie wolę sobie kupić kawałek dobrego mięcha i upiec je w piekarniku. Najczęściej jest to karczek, łopatka lub (tak, jak dzisiaj) kawałek schabu.
Mięsko nacieram ulubionymi przyprawami - vegetta, przyprawa do grilla, słodka papryka, majeranek i co mi tam jeszcze wpadnie pod rękę. Byle nie przesadzić! Podlewam odrobiną oleju, obkładam pokrojoną w plasterki cebulą i ząbkami czosnku i pozostawiam w lodówce do zamarynowania. Po kilku godzinach mięsko umieszczam w żaroodpornym naczyniu, dorzucam kilka listków laurowych, wlewam nieco wody i piekę około 1,5 godziny w średniej temperaturze - najpierw pod przykryciem a przez ostatnie 15-20 minut bez. Co jakiś czas zaglądam do naczynia i podlewam mięsko wywarem, w którym się piecze, żeby nie wyszło za suche.

Wychodzi przepysznie i znacznie taniej, niż gdybym kupowała gotową wędlinę. A w razie obiadowego kryzysu zawsze można ukroić grubszy plasterek i podać na ciepło z ziemniakami:)

post signature

wtorek, 5 lutego 2013

Kanapki

Dziś na tablicy ogłoszeń w przedszkolu w grupie Nikodema przeczytałam, że w piątek dzieci będą robić kolorowe kanapki. W związku z tym każde z dzieci ma przynieść do przedszkola trzy produkty spożywcze, tzn. jakąś wędlinkę, żółty serek, jakieś warzywko. Bardzo mnie to rozbawiło:)
Zobaczyłam Wychowawczynię Nikodema i mówię do Niej:
- Hehehehehe, dobre, dobre! A co ma przynieść Nikodem?
Też się uśmiechnęła (choć temat jedzenia mojego potomka do zabawnych na pewno nie należy):
- No tak, Nikodem to chyba suchy chleb, suchy chleb i suchy chleb!
Zna ktoś może jakieś sprawdzone sposoby na meganiejadka??? Bo mi się już wszystkie wyczerpały! Ostatnio nie je już prawie nic. Jak tak dalej pójdzie, to trzeba Go będzie karmić dożylnie:(

post signature

sobota, 7 stycznia 2012

Na kolację zapiekanki

Bułki nam się zrobiły wczorajsze (a nawet przedwczorajsze hehehe), robimy więc sobie z nich zapiekaneczki. Najprostsze na świecie:)
Na bułeczki kładziemy wędlinkę (Nikodem woli pokrojoną w plasterki parówkę), posypujemy startymi na tarce pieczarkami i startym żółtym serem. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok. 6-7 min. Polewamy ketchupem, ewentualnie majonezem - jak, kto lubi i konsumujemy. Szybko, smacznie i zawsze to coś innego, niż zwykłe kanapki. Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj