Za oknem znowu zima:( Spadł śnieg, wieje zimy wiatr i ogólnie jest do dupy! A już była taka fajna wiosna:(
Kaszlący Nikodem został dziś rano odtransportowany do dziadka, Lenka została zaprowadzona do przedszkola, a ja udałam się na niezwykle pasjonujące szkolenie.
Na szczęście szkolenie zakończyło się wcześnie i już przed 13.00 mogłam odebrać Lenkę z przedszkola a Nikodema od dziadka. No i niespodziewanie zrobiło mi się bardzo, bardzo długie popołudnie:)
Z tej okazji zrobiłam dzieciakom na obiad kopytka z gulaszem. Tzn. gulasz był głównie dla Lenki, dla Nikodema była wersja "półwegetariańska", czyli kopytka z sosem, absolutnie bez mięsa:)
Ponadto akurat dzisiaj, jak na zawołanie, przyjechał kurier z naszymi wygranymi na blogu Mama Ka i Synuś Em bezogniowymi bańkami firmy Medplus.
O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema. "Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich" — Eleonora Roosevelt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkolenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkolenie. Pokaż wszystkie posty
piątek, 8 marca 2013
Bańki, kopytka i inne głupoty...
Autor:
Unknown
o
18:35
11 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
bańki,
bańki bezogniowe,
gulasz,
konkurs,
kopytka,
Lenka,
Mama Ka i Synuś Em,
Medplus,
Nikodem,
obiad,
pawian,
plecy,
przedszkole,
stawianie baniek,
szkolenie,
wegetarianin,
wygrana
wtorek, 13 marca 2012
Kolejny pochmurny dzień
I znowu brak słońca:( Niebo szare, zachmurzone, wiosna najwyraźniej nie zamierza przyjść w tym roku:( Lenka mówi, że chyba gdzieś się po drodze zgubiła i nie może do nas trafić:)
Dzisiaj mam trochę luźniejszy dzień, bo zaraz lecę na szkolenie - nudne, bo nudne, ale potem poprawię sobie może humor zakupami:)
Dzieciaki już odtransportowane do przedszkola, teraz chyba trzasnę sobie drugą kawkę. I posiedzę godzinkę w błogiej ciszy i spokoju - rzadka rzecz w tym domu!
Miłego dnia życzę...
Dzisiaj mam trochę luźniejszy dzień, bo zaraz lecę na szkolenie - nudne, bo nudne, ale potem poprawię sobie może humor zakupami:)
Dzieciaki już odtransportowane do przedszkola, teraz chyba trzasnę sobie drugą kawkę. I posiedzę godzinkę w błogiej ciszy i spokoju - rzadka rzecz w tym domu!
Miłego dnia życzę...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

