Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siedmiolatek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siedmiolatek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 lutego 2014

Czytamy metodą sylabową

Do tej pory czytanie nie było najmocniejszą stroną Nikodema. Głównym jego problemem było sylabizowanie i składanie poszczególnych sylab w odpowiedni wyraz. Wszystko zmieniło się, kiedy w drodze kupna nabyłam "Elementarz - czytamy metodą sylabową" wydawnictwa Greg:)


To był strzał w dziesiątkę! Wcześniej niechętnie sięgający po książkę Nikodem, teraz sam przypomina mi o konieczności przerobienia kolejnej czytanki:)


Książka podzielona jest na dwie części. Część pierwsza zawiera prezentacje poszczególnych liter i sylab oraz krótkie teksty do samodzielnego czytania. Kolejne sylaby każdego wyrazu zaznaczone są naprzemiennie kolorem czarnym i czerwonym. Jest tu również miejsce na ćwiczenie pisania literek.


Część druga to dłuższe czytanki dla bardziej zaawansowanych w czytaniu dzieci. Tutaj również sylaby są wyróżnione kolorami, co zdecydowanie ułatwia dziecku płynne czytanie. Całości dopełniają kolorowe ilustracje.


"Elementarz - czytamy metodą sylabową" jest naprawdę godny polecenia. I na dokładkę nie zrujnował mnie finansowo, bo nabyłam go w bardzo przystępnej cenie 16,80 zł:)
Polecam!
post signature

piątek, 6 września 2013

Pierwsza praca domowa

Pierwsza w życiu praca domowa jest zwykle bardzo ważnym i przejmującym przeżyciem dla świeżo upieczonego ucznia pierwszej klasy szkoły podstawowej. Zwykle... chyba, że ma się w domu takiego oryginała i indywidualistę, jak mój Syn, który ma kompletnie wywalone na wszystko, co nie jest dobrą zabawą!

Pierwsza praca domowa została zadana już drugiego dnia szkoły. Praca owa polegała na dokończeniu szlaczka w dwóch ramkach oraz namalowaniu w tych ramkach siebie i swojego kolegi ze szkolnej ławy. Ot taka sobie praca domowa, bardzo prosta, łatwa i przyjemna, ale...
Miła Pani wychowawczyni klasy 1a zaznaczyła, że jeżeli ktoś zapomni, jak wygląda kolega z ławki, może ową pracę domową odrobić następnego dnia w szkole.
Nikodem uzyskawszy taką alternatywę natychmiast doznał permanentnej amnezji i radośnie oznajmił, że On właśnie zapomniał z kim siedział w ławce, nie wie, nie pamięta, nie zna się, nie ogarnia i w ogóle nie orientuje się! Dokończy jutro w szkole i czy On może już wyjść na plac zabaw, bo się umówił z kolegami?
No dobra. Pani nieopatrznie dała możliwość wymigania się od pracy domowej, ale może przysiądziemy chociaż do części tej pracy?
- Nikodemku, ale siebie chyba możesz narysować dzisiaj? A kolegę odmalujesz jutro w szkole.
- Pani nic nie mówiła o tym, żeby robić tylko część pracy domowej! Powiedziała, że można zrobić jutro w szkole, więc zrobię jutro...
- Yyyyyyyyyyy


Praca domowa numer dwa to labirynt do przejścia. Zanim zdążyłam zapytać, czy praca ta ma być wykonana długopisem, ołówkiem, kredką czy też może mazakiem, Nikodem przeleciał już cały labirynt i stwierdził, że odrobione!
- Zara! Moment! Chwila! Ja, starsza pani nie ogarniam! Labirynt labiryntem, ale może trzeba jeszcze pokolorować te zwierzątka, które tam występują???
- Pani nic na ten temat nie mówiła! Idziemy na plac zabaw???
W tym momencie wtrąciła się Lenka:
- To może ja pokoloruję???
- Chyba zwariowałaś! - oburzył się Nikodem - I co ja jutro powiem Pani w szkole? Że siostra odwaliła za mnie całą robotę???
- No to trzeba pomalować, czy nie??? - denerwuję się.
- Pani o kolorowaniu nic nie mówiła.
- Ale może pokolorujemy, będzie ładniej?
- Pani o kolorowaniu nic nie mówiła.
Ok, skoro Pani nic nie mówiła nie będę nadgorliwa, dałam spokój.
Następnego dnia okazało się, że jednak trzeba było ten cholerny labirynt pokolorować, tylko Pani uważała to za oczywiste i zapomniała o tym wspomnieć. Chyba muszę zwrócić Jej uwagę, żeby wyrażała się bardziej precyzyjnie!
Nawiasem mówiąc, miałam nadzieję, że panie po studiach pedagogicznych posiadają choćby blade pojęcie o podejściu do siedmiolatków, przynajmniej w tak błahej kwestii, jak wydawanie poleceń...

post signature

poniedziałek, 2 września 2013

Pierwszy dzień w szkole:)

Dzisiaj był bardzo ważny dzień - pierwszy dzień Nikodema w szkole:) Dziecko moje starsze rozpoczyna edukację szkolną i tak się właśnie zastanawiam, kiedy te 7 lat minęło...


Dzisiaj jeszcze było na luzie, ale już od jutra trzeba zapakować do plecaka podręcznik, ćwiczenia, książkę do matematyki i piórnik z wyposażeniem:)
Klasa 1a, do której od dzisiaj uczęszcza Nikodem ma jutro zajęcia od 12.45 do 15.20. Cudowne godziny dla pracujących rodziców, kurna jego mać!
Do tego oczywiście tysiąc papierków do wypełnienia: karta zgłoszenia na świetlicę, karta zgłoszenia na obiady, zgoda na uczęszczanie dziecka na basen itd.
Także na jutro rodzice zostali zaproszeni na zebranie organizacyjne. I zaraz się pewnie zaczną opłaty wszelkie. Trzeba przygotować gruby portfel:)
A tymczasem Synku życzę Ci powodzenia w szkole, a sobie mnóstwo cierpliwości...

post signature

piątek, 28 czerwca 2013

Zakończenie edukacji przedszkolnej...

W środę 26 czerwca 2013 roku Nikodem oficjalnie zakończył swoją przedszkolną edukację:) Ten etap Jego życia dobiegł końca.
Uroczystość zakończenia roku była piękna. Przedstawienie rozpoczęło się uroczystym polonezem - Nikodem szedł w pierwszej parze:)

Potem były wiersze, piosenki, tańce i śpiewy. Dzieciaki były bardzo przejęte i naprawdę dawały z siebie wszystko:)


Były życzenia, podziękowania, prezenty, łzy wzruszenia i wręczanie dyplomów:) A na koniec tradycyjnie słodki poczęstunek...

Coś się kończy, coś się zaczyna... Przed nami nowy rok szkolny i nowa przygoda, tym razem ze szkołą podstawową...

post signature

czwartek, 3 stycznia 2013

Czas do szkoły!

Na stronie mojej obwodowej szkoły podstawowej pojawiło się przerażające (jak dla mnie) ogłoszenie następującej treści:


OGŁOSZENIE !!!

SZKOŁA PODSTAWOWA NR 4 W SKIERNIEWICACH

PRZYJMUJE ZAPISY DZIECI DO KLAS PIERWSZYCH ORAZ

DO ODDZIAŁU PRZEDSZKOLNEGO

NA ROK SZKOLNY 2013/2014.

Zapraszamy do sekretariatu szkoły w godz. od 8 00 do 16 00,

lub zgłoszenia telefoniczne pod nr tel. 46 833 27 38

od 02 stycznia 2013r. do 28 lutego 2013r.

Ponieważ Nikodem urodzony w 2006r. w bieżącym roku skończy 7 lat (kiedy to zleciało???) nie pozostaje mi nic innego, jak tylko wydrukować podanie i zanieść je do szkoły:)
Z jednej strony cieszę się, że moje dziecko idzie już do szkoły, którą nawiasem mówiąc sama skończyłam:) Pozna nowych kolegów, będzie miało nowe obowiązki. Ale z drugiej bardzo się tego obawiam! 
W szkole nie będzie już tak dopilnowany i dopieszczony, jak w przedszkolu. Nikt Mu nie pomoże w szatni zawiązać butów czy szalika. Nikt nie zatroszczy się o to, czy nie chce Mu się pić. Nikt nie będzie stał nad Nim w stołówce i pilnował, żeby zjadł cokolwiek. To będzie zupełnie inna rzeczywistość. Mój malutki syneczek będzie musiał stać się bardzo samodzielnym młodzieńcem.
Wszystko to bardzo, bardzo mnie przeraża. Szczególnie, jak pomyślę, że ktoś mógłby zrobić krzywdę mojemu dziecku - tyle się teraz słyszy o przemocy w szkole. Mimo, że Nikodem jest bardzo przebojowym i rezolutnym chłopcem, jest również mimo wszystko bardzo wrażliwy.
No nic, na razie nie będę się tym zamartwiać. Do września jeszcze daleko! Wierzę, że jakoś damy sobie radę:)

post signature
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj