- Yyyyyy, bułkę.
- Z masłem?
- Nie, suchą.
- Znowu suchą bułkę! Może byś chociaż z masłem zjadł! Albo może parówkę Ci zagrzać?
- Mamo, przecież mnie znasz i wiesz, że ja nic nie jem. Taki się urodziłem i takiego mnie przecież kochasz:)
- Jasne, że Cię kocham niezależnie od tego czy jesz, czy nie jesz. Ale to nieprawda, że taki się urodziłeś. Dawno, dawno temu, jak byłeś malutkim dzidziusiem to jadłeś wszystko, co Ci się do buzi włożyło, łącznie z mięskiem:)
- Hmmmmmmmmmm, a masz na to jakieś dowody???