niedziela, 11 listopada 2012

Mój pierwszy wiklinowy koszyczek

Mój pierwszy osobiście wykonany z papierowej wikliny koszyczek jest nieco krzywy i zapewne daleko mu do ideału. Ale wykonałam go dzisiaj własnoręcznie i jestem z siebie bardzo dumna:)
Poniżej moje dzieło sztuki w fazie wysychania tuż po pierwszym malowaniu brązowym lakierem do drewna:


Wyplatanie z papierowej wikliny jest dosyć żmudne i pracochłonne, ale jednocześnie bardzo, bardzo wciągające:) Myślę, że będę się doskonalić w tej dziedzinie i bardzo chętnie jeszcze coś uplotę!

post signature

sobota, 10 listopada 2012

Zachwyciła mnie papierowa wiklina:)

Zachwyciłam się kompletnie cudeńkami, jakie można stworzyć ze zwykłej gazety:) IlaPop, autorka bloga Kreatywnym okiem oraz prace przedstawione na blogu Urwiskowo zachęciły mnie do działania! Skoro potrafią One, potrafię i ja:)
Na razie zabrałam się ochoczo do kręcenia rurek z gazet. Muszę Wam powiedzieć, że nie jest to wcale takie proste, jakby się wydawało. Zapewne jest to kwestia wprawy, bo z każdą kolejną rurką idzie mi coraz lepiej:) Niemniej jednak, jest to zajęcie mocno pracochłonne.
Co zrobię ze swojej papierowej wikliny??? Na razie nie wiem:) Na razie ostro kręcę...



post signature

Mój kot oszaleje...

Wczoraj dostałam maila od Streetcom z informacją, że zakwalifikowałam się do nowej kampanii Purina One, czyli kociej karmy ( http://www.purina-one.pl/ ).


Mój kot chyba oszaleje ze szczęścia!!! Zwłaszcza, że zjeść to ona może, najchętniej jadłaby całą dobę naokoło:)
Już dawno nie zostałam wybrana do żadnej kampanii Streetcom, więc tym bardziej się cieszę i już nie mogę doczekać się paczki.
post signature

piątek, 9 listopada 2012

Głosujemy

Kolejna moja prośba do Was:)
W ankiecie na blogu Urwiskowo "Kreatywna jesień z Urwiskowem" głosujcie proszę na na nasze prace, ukryte pod numerem


Ankieta znajduje się na górze strony, po lewej.
A nasze prace to oczywiście jesienny jeżyk i sówka zrobiona z szyszek, kasztanów i żołędzi:
http://lenka-niki.blogspot.com/2012/10/jesienny-jezyk.html
http://lenka-niki.blogspot.com/2012/09/jesienne-inspiracje.html


Z góry dziękuję za wszystkie oddane na nas głosy:)))
post signature

czwartek, 8 listopada 2012

Getry

Lenka kocha getry. Legginsy są Jej ulubionym strojem do przedszkola, na co dzień i od święta. Nie chodzi praktycznie w niczym innym.  Spodni jeansowych nie toleruje zupełnie. Mówi, że Ją uwierają. Rajstopy i sukienki zakłada tylko i wyłącznie na przedszkolne uroczystości. Od czasu do czasu skłonna jest jedynie wcisnąć się w jakieś dresy. Wcale się Jej nie dziwię. W końcu legginsy są z tego wszystkiego z całą pewnością najwygodniejsze.
Na dzisiejszych zakupach w Tesco naciągnęła nas na kolejny dwupak legginsów, tym razem z wizerunkiem Myszki Minnie.


Szałowy ten zestaw legginsów kosztował całe 45 zł. Uważam, że to lekka przesada! W dodatku upatrzyłam dla Niej nieco inny dwupak w znacznie rozsądniejszej cenie, no i nie w tym koszmarnym różowym kolorze, którego mam powyżej wszystkiego.
Ale ponieważ Lenka ma w sobotę imieniny, a na dokładkę z portfela wyskakiwał dzisiaj tatuś, który córeczce niczego nie odmawia, stanęło na Myszce Minnie:)


No i niech ma! W końcu to nie ja będę w nich chodzić i nie mi mają się podobać:)

post signature

środa, 7 listopada 2012

Kubusiowy konkurs rysunkowy

Na facebooku Kubuś urządza bardzo fajny konkurs rysunkowy! Trzeba namalować Kubusiowy pojazd kosmiczny. Konkurs trwa do 14 listopada do godziny 19.00. Do wygrania są zestawy kredek, flamastrów i plasteliny.


Bardzo fajna zabawa. My już stworzyliśmy swój kosmiczny pojazd, którym Kubuś zwiedza planetę Mars. Polecam i zapraszam do zabawy!!!

post signature

wtorek, 6 listopada 2012

Sprawiedliwy podział

Jak sprawiedliwie podzielić między dwoje dzieci małe pudełko Kinderczekolady, skoro wiadomo, że zawiera ono 5 czekoladek?

źródło: internet
Według Nikodema należy po prostu cichaczem opędzlować cztery czekoladki z pięciu. Następnie pobiec z ostatnią czekoladką do siostry i oznajmić ze spokojem:
- Lenka, została jedna czekoladka! Musimy się podzielić...
Ostatnią czekoladkę należy teraz podzielić na dwie części. Jak wiadomo, jedna mała kinderczekoladka składa się z pięciu małych kawałeczków i przełamana dzieli się przeważnie w stosunku 3:2.

źródło: internet
Wystarczy złapać większy kawałek i z tym samym stoickim spokojem zakomunikować oniemiałej siostrze:
- Ja jestem większy, więc muszę zjeść ten większy kawałek!
Proste i sprawiedliwe:)

post signature

niedziela, 4 listopada 2012

Liebster Blog

Dostałam wyróżnienie od Kruszynki za które bardzo dziękuję i zapraszam do zabawy.

Zasady:
,,Nominacja do Liebster Blog jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

1. Twój ulubiony dzień tygodnia.
- poniedziałek:P (żartuję oczywiście)
2. Gdzie chciałabyś pracować?
- w zoo
3. Jaka rzecz w życiu jest dla Ciebie najważniejsza.
- poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji
4. Ulubiony kolor.
- czarny
5. Co zabrałabyś na bezludną wyspę?
- laptopa:P
6. Książka, czy film?
- książka oczywiście
7. Ulubiony aktor.
- Nicolas Cage
8. Film, który szczególnie utkwił Ci w pamięci.
- Urodzeni mordercy
9. Ile czasu spędzasz dziennie przy komputerze?
- dużo
10. Wolisz lato, czy zimę?
- bezsprzecznie lato
11. Dom czy mieszkanie?
- dom z dużym ogrodem

Moje pytania:
1. Wolisz robić zakupy w sklepach czy w internecie?
2. Twoja ulubiona bajka dla dzieci.
3. Jaka jest Twoja ulubiona kawa?
4. Najfajniejsza zabawka z dzieciństwa.
5. Twoje największe marzenie.
6. Co byś chciała dostać pod choinkę?
7. Wolisz długą kąpiel w wannie czy szybki prysznic?
8. Twój znak zodiaku.
9. Jajka na twardo czy na miękko?
10. Ulubiona przyprawa.
11. Dlaczego piszesz bloga?

Do dalszej zabawy zapraszam:
http://mama-ka.blogspot.com/
http://dontworry-dzienzadniem.blogspot.com/
http://herbata-ze-szklanki.blogspot.com/
http://mamasophie.blogspot.com/
http://mamasyna.blogspot.com/
http://zwyczajnamama.blogspot.com/
http://oaza-zwyczajnezycie.blogspot.com/
http://podwojona-sroka.blogspot.com/
http://mojamalabee.blogspot.com/
http://kreatywnymokiem.blogspot.com/
http://mamafrana.blogspot.com/

post signature

Jak się elegancko poparzyć?

Wczoraj na kolację smażyłam łupieżom placuszki z jabłkami. Tak sobie smażyłam i smażyłam, łopatkę do przewracania placków odruchowo odkładałam do zlewu. Na swoje nieszczęście używałam akurat łopatki metalowej!
W pewnym momencie któreś z łupieży przybiegło, żeby umyć sobie łyżeczkę. Puściło zimno wodę, umyło i poleciało z powrotem. Nawet nie zarejestrowałam, które z nich to było. Pech chciał, że podczas operacji mycia łyżeczki łopatka do placków leżała akurat w zlewie. Bezmyślnie chwyciłam zmoczoną zimną wodą metalową łopatkę i wpakowałam w rozgrzany tłuszcz na patelni. Efekt był naprawdę porażający!
Tłuszcz na patelni buchnął pięknym płomieniem i opryskał wszystko dookoła, w tym mnie. Poparzyłam sobie elegancko pół ręki. Szczypało i piekło jak cholera. Cud boski, że żadnego z łupieży nie było akurat w kuchni!
Dzisiaj prawie na każdym palcu mam pięknego bąbelka. Dodatkowo największy bąbel, który wykwitł mi na wierzchu dłoni dzisiaj w nocy postanowił pęknąć i teraz wygląda nieciekawie:


Na dokładkę moje piątkowe mycie okien okazało się oczywiście syzyfową pracą! Zmiana firanki z zazdrostki na normalną, wiszącą niewiele pomogła. Kot, jak siedział w oknie, tak siedzi i dalej poluje na ptaszyska. Z tym, że teraz oprócz okna, brudzi jeszcze firankę!


Jeśli znacie jakieś sprawdzone sposoby na szybkie leczenie poparzeń, to poproszę o nie. A tymczasem życzę miłego niedzielnego popołudnia i uważajcie przy smażeniu placków:)
post signature

sobota, 3 listopada 2012

"Gryzmoły" CzuCzu są super!!!

Nad "Gryzmołami w wolnej chwili" od CzuCzu spędziliśmy dzisiaj prawie cztery godziny. Jeszcze nigdy moje dzieci nie były zainteresowane jedną zabawą przez tak długi czas.Malowaliśmy, rysowaliśmy, tworzyliśmy... Nie tylko łupieże miały fajną zabawę, ja również świetnie się bawiłam:)
Polecam każdemu "Gryzmoły...". Super pomysł na rozwijanie kreatywności i fantazji dzieci. No i można się wykazać:)
A oto kilka naszych kreatywnych gryzmołów:


O naszych wygranych "Gryzmołach" pisałam tutaj: http://lenka-niki.blogspot.com/2012/10/gryzmoy-od-cuczu-i-babylandii.html
post signature

AdTaily

Mój stan konta w AdTaily jest opłakany!

O stanie konta w ContentStream nawet żal wspominać. Zebrałam całe 3,91.

A jeśli chcecie zareklamować u mnie swój blog, wymienić się banerkami, zapraszam do zakładki "Współpraca" po szczegóły. Polecane blogi wyświetlane są, jak widać, na górze strony po prawej, tuż nad reklamami.
post signature

piątek, 2 listopada 2012

Łupieży o śmierć pytania niebanalne...

Dzieci mają naprawdę niesamowite podejście do spraw życia i śmierci. Przynajmniej moje! Tak się złożyło, że obydwie Ich babcie już nie żyją. Wizyta na cmentarzu i palenie zniczy były dla Nich doskonałą okazją do zadania tysiąca dziwnych pytań. Pytania były zadawane na zmianę i już nie ogarniam o co które pytało:
- Mamo, a ta pani na zdjęciu to moja babcia?
- Tak, Kochanie.
- A co ona tam robi?
- Leży.
- A ma tam telewizor?
- Raczej nie.
- Bez sensu! To co ona tam robi?
- Bajek na pewno nie ogląda.
- A jak tam weszła?
- Wsadzili ją tam.
- Dlaczego???
- Bo umarła.
- A ma tam pościel???
- Yyyyyyyy, ma.
- A jaką?
- Nie wiem, białą.
- A możemy tam zajrzeć i zobaczyć?
- Raczej nie.
- A dlaczego???
Rany, chyba mi nie każą grobu otwierać???
- Mamo, a my też umarniemy?
- Tak, Kochanie.
- A dlaczego?
- Bo wszyscy ludzie umierają.
- A po co?
No tego niestety nie wiem...



post signature

Amadeusz

Lubię czasami posłuchać...


Wolfgang Amadeusz Mozart "Marsz turecki", źródło: Youtube
post signature

Pogoda dziś taka piękna...

Pogodę za oknem mam dziś iście wiosenną. Szkoda mi takiego pięknego słoneczka, więc zabrałam się za mycie okien w kuchni. Nie mogłam już patrzeć na te wszechobecne ślady kocich łap!
Myję to okno trochę bez entuzjazmu, bo wiem, że za chwilę będzie to samo:( Nieszczęście moje polega na tym, że za kuchennym oknem rośnie sobie drzewo. Na drzewie tym często, gęsto urzędują wszelkiej maści ptaszki - od wróbelka, poprzez sikorkę aż do tłustego gołąbka. W kuchni, pod oknem stoi stół. Na stole przeważnie urzęduje kot. Na widok ptaszka rzuca się durna na szybę, brudzi mi okno i drze firanki! Nie mam już siły do tej małpy!
Niemniej jednak okno umyć trzeba, choćby to były "syzyfowe prace"...
A jak Wam mija piątek???
post signature

czwartek, 1 listopada 2012

Techniki jedzenia makaronu i deser

Uwielbiam moje dzieci jedzące spaghetti. Zawsze się upaprzą od stóp do głów. Buzie, koszulki, spodnie i na dokładkę jeszcze wszystko naokoło! Nawijają, wciągają i mają przy tym kupę zabawy, a sos pryska na wszystkie strony. Ale przynajmniej Im smakuje:)


A na deser przyrządziliśmy sobie pyszny budyń o smaku wiśniowym firmy Winiary.


Ponieważ łupieże nie cierpią kożucha na budyniu, zastosowałam metodę, którą wyczytałam ostatnio na facebookowym profilu Życie jest słodkie i faktycznie działa:)))


Za pyszny budyń dziękuję firmie Winiary


post signature

Święto Zmarłych

1 listopada - dzień zadumy i refleksji. Dzień, w którym odwiedzamy groby bliskich, zapalamy znicze, modlimy się i wspominamy. To także doskonały moment na przemyślenia o własnym życiu, o naszej przeszłości i przyszłości.
Życzę wszystkim spokojnego Święta Zmarłych.


Tu jest pamięć i tutaj świeczka.
Tutaj napis i kwiat pozostanie.
Ale zmarły gdzie indziej mieszka
na wieczne odpoczywanie.
post signature
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj