Na dzisiejszych zakupach w Tesco naciągnęła nas na kolejny dwupak legginsów, tym razem z wizerunkiem Myszki Minnie.
Szałowy ten zestaw legginsów kosztował całe 45 zł. Uważam, że to lekka przesada! W dodatku upatrzyłam dla Niej nieco inny dwupak w znacznie rozsądniejszej cenie, no i nie w tym koszmarnym różowym kolorze, którego mam powyżej wszystkiego.
Ale ponieważ Lenka ma w sobotę imieniny, a na dokładkę z portfela wyskakiwał dzisiaj tatuś, który córeczce niczego nie odmawia, stanęło na Myszce Minnie:)
No i niech ma! W końcu to nie ja będę w nich chodzić i nie mi mają się podobać:)

