Poniżej moje dzieło sztuki w fazie wysychania tuż po pierwszym malowaniu brązowym lakierem do drewna:
Wyplatanie z papierowej wikliny jest dosyć żmudne i pracochłonne, ale jednocześnie bardzo, bardzo wciągające:) Myślę, że będę się doskonalić w tej dziedzinie i bardzo chętnie jeszcze coś uplotę!


