Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 kwietnia 2013

Piknik Rodzinny - fotorelacja

Właśnie wróciliśmy z Pikniku Rodzinnego organizowanego przez Państwową Wyższą Szkołę Zawodową oraz Urząd Miasta. Zabawa była na całego, dzieciaki zachwycone, my umęczeni na maxa, ale też zadowoleni:)
Największą atrakcją było oczywiście minizoo z kucykami, kózkami i świnkami. Były też węże, którymi Nikodem absolutnie się zachwycił i przy okazji dał pani - opiekunce węży wykład na temat boa duszących ludzi i połykających ich w całości:)

Po zmolestowaniu wszystkich dostępnych zwierzaków łupieże rzuciły się na prace plastyczne, konkursy i zabawy. Oferta była naprawdę ciekawa:)

piątek, 4 stycznia 2013

Drzewo genealogiczne

Lenka dostała w przedszkolu do wykonania pracę domową. Ma stworzyć swoje mini drzewo genealogiczne.





W chmurki należy wpisać imiona najbliższej rodziny. Dodatkowo każdego trzeba narysować lub wkleić jego zdjęcie. Samo drzewo i jego okolice należy pomalować kredkami, farbami, wykleić bibułą, materiałem lub plasteliną - technika zupełnie dowolna.
Będziemy mieli co robić przez weekend:) Tylko na razie brak mi koncepcji na nasze drzewo...


post signature

sobota, 3 listopada 2012

"Gryzmoły" CzuCzu są super!!!

Nad "Gryzmołami w wolnej chwili" od CzuCzu spędziliśmy dzisiaj prawie cztery godziny. Jeszcze nigdy moje dzieci nie były zainteresowane jedną zabawą przez tak długi czas.Malowaliśmy, rysowaliśmy, tworzyliśmy... Nie tylko łupieże miały fajną zabawę, ja również świetnie się bawiłam:)
Polecam każdemu "Gryzmoły...". Super pomysł na rozwijanie kreatywności i fantazji dzieci. No i można się wykazać:)
A oto kilka naszych kreatywnych gryzmołów:


O naszych wygranych "Gryzmołach" pisałam tutaj: http://lenka-niki.blogspot.com/2012/10/gryzmoy-od-cuczu-i-babylandii.html
post signature

niedziela, 3 czerwca 2012

Kreatywne dzieci

Łupieże moje nie są może aż tak kreatywne, jak Dzieci Zaradnej Mamy, by robić na dywanie babki z deserków (link tutaj Baba na dywanie ),ale za to potrafią jednym czarnym mazakiem wyczarować istne cuda. Zarówno na sobie, jak i na swoich fotelikach.
Fotki upiększonych krzesełek niestety nie zrobiłam, bo trafił mnie szlag i od razu wrzuciłam je do wanny celem wyprania. Na szczęście mazak okazał się zmywalnym i teraz foteliki stoją zgodnie na balkonie i podlegają procesowi suszenia. A czarny mazak został łupieżom odebrany i dobrze ukryty!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj