Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kreatywne dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kreatywne dzieci. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 marca 2013

Kreatywne dzieci mam:)

Nikodem przygotował Lence zadanie do wykonania z cyklu "koloruj z liczbami". Zrobił to zupełnie sam z siebie, nikt Mu nie podpowiadał, ani nikt Go do tego nie zachęcał. Po prostu usiadł, narysował, wręczył Lence i kazał pomalować:)
Rysunek wykonany był na szybko, przedstawiał dinozaura pod drzewem i zawierał instrukcję obsługi w postaci kolorowych chmurek z cyferkami (trójka oczywiście w odwrotną stronę). Cyferki, a tym samym kolory na rysunku, były tylko trzy, bo jak złośliwie stwierdził, Lenka dalej niż do trzech nie zliczy:)


Kiedy dziś zastanawiałam się, czym tym razem okleić puszkę, łupieże zaskoczyły mnie bardzo prostym i efektownym pomysłem. Powycinały kawałki swoich przeróżnych rysunków i kazały nimi okleić puszkę. Efekt tych operacji był całkiem zadowalający:)

Przy okazji muszę dodać, że zdecydowanie lepiej sprawdzają się puszki bez zawleczek. Kiedy otwiera się je otwieraczem (takim z motylkiem do kręcenia) wewnątrz puszki nie pozostaje ostra krawędź. Odcięta część wieczka gładko przylega do wewnętrznej strony puszki.
post signature

niedziela, 2 grudnia 2012

Zadanie na dziś - pokoloruj kalendarz

Mam nadzieję, że trochę czasu Im to zajmie:)))


Na razie są na 3 grudnia, więc jeszcze trochę do końca zostało!!!


Jest więc szansa na trochę spokoju w niedzielę:) Oczywiście, jeżeli się zaraz nie pokłócą, albo nie pobiją o kredki i mazaki...

post signature

sobota, 3 listopada 2012

"Gryzmoły" CzuCzu są super!!!

Nad "Gryzmołami w wolnej chwili" od CzuCzu spędziliśmy dzisiaj prawie cztery godziny. Jeszcze nigdy moje dzieci nie były zainteresowane jedną zabawą przez tak długi czas.Malowaliśmy, rysowaliśmy, tworzyliśmy... Nie tylko łupieże miały fajną zabawę, ja również świetnie się bawiłam:)
Polecam każdemu "Gryzmoły...". Super pomysł na rozwijanie kreatywności i fantazji dzieci. No i można się wykazać:)
A oto kilka naszych kreatywnych gryzmołów:


O naszych wygranych "Gryzmołach" pisałam tutaj: http://lenka-niki.blogspot.com/2012/10/gryzmoy-od-cuczu-i-babylandii.html
post signature

piątek, 19 października 2012

Gryzmoły od CzuCzu i Babylandii

No i mamy nasze "Gryzmoły..." od CzuCzu :) Dotarły do nas dzisiaj szczęśliwie. Przypominam, że jest to nasza wygrana w konkursie organizowanym przez blog Babylandia . W udziale przypadła nam część pt. "Gryzmoły w wolnej chwili".


Według informacji zawartej na okładce "Gryzmoły w wolnej chwili" powstały wyłącznie po to, aby zapewnić uciechę wszystkim rodzicom i dzieciom! 140 stron zaskakujących pomysłów na kreatywne gryzmolenie:) To doskonały sposób na ćwiczenie wyobraźni i zdolności manualnych, a przede wszystkim - świetna zabawa.
No i faktycznie zabawa zapowiada się przednia!!!

czwartek, 4 października 2012

Szczoteczka do zębów z przyssawką...

Na początku września zaniosłam dzieciom do przedszkola szczoteczki do zębów.  Lenka zaniosła, rzecz jasna, szczoteczkę różową, a Nikodem - zieloną.

Dzisiaj rzecz będzie o szczoteczce  Nikodemowej:
Jakiś tydzień temu  Nikodem zaczął coś tam  przebąkiwać pod nosem, że Pani prosiła o przyniesienie innej szczoteczki.  Mamrotał jakoś bez przekonania, więc uznałam, że coś tam  sobie wymyślił, bo co może Pani nie pasować w normalnej szczoteczce do zębów??? 
Okazało się, że może:) 

niedziela, 3 czerwca 2012

Kreatywne dzieci

Łupieże moje nie są może aż tak kreatywne, jak Dzieci Zaradnej Mamy, by robić na dywanie babki z deserków (link tutaj Baba na dywanie ),ale za to potrafią jednym czarnym mazakiem wyczarować istne cuda. Zarówno na sobie, jak i na swoich fotelikach.
Fotki upiększonych krzesełek niestety nie zrobiłam, bo trafił mnie szlag i od razu wrzuciłam je do wanny celem wyprania. Na szczęście mazak okazał się zmywalnym i teraz foteliki stoją zgodnie na balkonie i podlegają procesowi suszenia. A czarny mazak został łupieżom odebrany i dobrze ukryty!


piątek, 13 kwietnia 2012

Kąpiel

Wrzuciłam do pralki kilka łupieżowych maskotek. Kąpiel im się należała, bo wyglądały już, jak po wojnie. Widząc kręcące się w bębnie pluszaki, łupieże wpadły na iście szatański pomysł:
- Mamusiu! A możemy wrzucić do pralki kotka???
- Którego kotka? Kotek chyba już się tam pierze.
- Ale tego drugiego.
- Którego drugiego? - w myślach robię szybki przegląd maskotek i jakoś nie mogę sobie przypomnieć, żeby łupieże miały więcej niż jednego (różowego zresztą) pluszowego kotka - Przynieście mamusi.
No i przynieśli, cholera jasna, naszą Kitkę!
Wytłumaczyłam więc bachorom, że żywych kotków do pralki się raczej nie wrzuca. Żywe kotki można co najwyżej wykąpać. No i już kot miał przechlapane.
- Wykąpmy Kitkę mamusiu, prosim cię! Prosim!
Po namyśle stwierdziłam, że kot dawno rozkoszy kąpieli nie zażywał, więc w zasadzie możemy go uszczęśliwić. W ten oto sposób kocisko wylądowało w wannie. Zadowolona to ona nie była:)


czwartek, 5 kwietnia 2012

Pisankowe szaleństwo - fotorelacja

Łupieże dostały farby, dostały kredki pastelowe (nawiasem mówiąc moje ulubione, świetne kredki o bardzo intensywnych kolorach), dostały 10 ugotowanych na twardo jajek - część zafarbowałam im na różowo, część na niebiesko, a kilka pozostało w kolorze naturalnym. No i zaczęło się wielkie pisankowanie:)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj