Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dinozaur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dinozaur. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 grudnia 2013

Epoka lodowcowa

Święta za pasem. Czas zacząć przedświąteczne porządki. Przy okazji mycia lodówki w zamrażalniku znajduję figurkę dinozaura!
- Nikoooooooooodeeeeeeeeem!!!
- Słucham mamusiu?
- Nie wiesz może, co robi dinozaur w zamrażalniku???
- O rany! Znalazłaś mojego dinozaura! Sto lat go nie widziałem! Zupełnie o nim zapomniałem.
- Aha, czyli wiesz co on tam robi?
- No pewnie, że wiem. Wsadziłem go tam, żeby doświadczył wielkiego zlodowacenia.
- Że co???
- No wiesz, epoka lodowcowa i te sprawy. No bo przecież dinozaury wyginęły przez zlodowacenie, nie?
- Aha.
- A tak przy okazji, nie znalazłaś tam czasem pingwina?:)
Chyba nabawię się lęku przed otwieraniem lodówki... 

post signature

sobota, 9 marca 2013

Kreatywne dzieci mam:)

Nikodem przygotował Lence zadanie do wykonania z cyklu "koloruj z liczbami". Zrobił to zupełnie sam z siebie, nikt Mu nie podpowiadał, ani nikt Go do tego nie zachęcał. Po prostu usiadł, narysował, wręczył Lence i kazał pomalować:)
Rysunek wykonany był na szybko, przedstawiał dinozaura pod drzewem i zawierał instrukcję obsługi w postaci kolorowych chmurek z cyferkami (trójka oczywiście w odwrotną stronę). Cyferki, a tym samym kolory na rysunku, były tylko trzy, bo jak złośliwie stwierdził, Lenka dalej niż do trzech nie zliczy:)


Kiedy dziś zastanawiałam się, czym tym razem okleić puszkę, łupieże zaskoczyły mnie bardzo prostym i efektownym pomysłem. Powycinały kawałki swoich przeróżnych rysunków i kazały nimi okleić puszkę. Efekt tych operacji był całkiem zadowalający:)

Przy okazji muszę dodać, że zdecydowanie lepiej sprawdzają się puszki bez zawleczek. Kiedy otwiera się je otwieraczem (takim z motylkiem do kręcenia) wewnątrz puszki nie pozostaje ostra krawędź. Odcięta część wieczka gładko przylega do wewnętrznej strony puszki.
post signature

wtorek, 17 kwietnia 2012

Kolejna koszmarna maskotka

Najpierw był  koszmarny różowy jednorożec Lenki, a dzisiaj Nikodem wypatrzył na wyprzedaży kolejne paskudztwo - dinozaura:)
Męczył i nudził tak długo, aż musiałam nabyć śliczne to stworzonko. Dobrze, że kosztowało jedynie 8 złotych polskich. Teraz łupieże biegają i straszą nim kota.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj