Łupieże moje nie są może aż tak kreatywne, jak Dzieci Zaradnej Mamy, by robić na dywanie babki z deserków (link tutaj Baba na dywanie ),ale za to potrafią jednym czarnym mazakiem wyczarować istne cuda. Zarówno na sobie, jak i na swoich fotelikach.
Fotki upiększonych krzesełek niestety nie zrobiłam, bo trafił mnie szlag i od razu wrzuciłam je do wanny celem wyprania. Na szczęście mazak okazał się zmywalnym i teraz foteliki stoją zgodnie na balkonie i podlegają procesowi suszenia. A czarny mazak został łupieżom odebrany i dobrze ukryty!
O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema. "Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich" — Eleonora Roosevelt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krzesełka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krzesełka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 3 czerwca 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)
