Mój kot chyba oszaleje ze szczęścia!!! Zwłaszcza, że zjeść to ona może, najchętniej jadłaby całą dobę naokoło:)
Już dawno nie zostałam wybrana do żadnej kampanii Streetcom, więc tym bardziej się cieszę i już nie mogę doczekać się paczki.
O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema. "Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich" — Eleonora Roosevelt
to smacznego dla kotka :)
OdpowiedzUsuńHihihi, w imieniu kota dziękuję:D
Usuńja tylko raz brałam udział w kampanii. a tu sie nie zalapałam :)
OdpowiedzUsuńJa w sumie brałam udział w czterech kampaniach. Ta jest piąta.
Usuńgratuluję, ja jeszcze nie wysłałam dokumentu z podpisem, nie wiem co mnie powstrzymuje
OdpowiedzUsuńDziękuję, ja swój odesłałam już dosyć dawno.
UsuńBędzie miała małpa ucztowanie:P
OdpowiedzUsuńgratki :)
OdpowiedzUsuńdzięki:)
UsuńAle będziesz miała szczęśliwego kota :)))
OdpowiedzUsuńJuż ją widzę, jak się rzuca na to żarcie:D
OdpowiedzUsuńGratulacje dla kociaka. Moja kocianka pewnie Twojej juz zazdrosci ;-)
OdpowiedzUsuń