Skręcenie takiej podstawki jest wprawdzie dużo łatwiejsze, niż wyplatanie koszyczka, ale i tak wymaga sporo pracy. Podstawka została pomalowana lakierobejcą w kolorze kasztanowym.
O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema. "Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich" — Eleonora Roosevelt
niedziela, 25 listopada 2012
Podstawka pod kwiatek
Wczorajszego wieczoru wykonałam sobie z papierowej wikliny elegancką podstawkę pod kwiatka.W założeniu miały powstać podstawki do szklanek, ale stwierdziłam, że chyba nie starczy mi cierpliwości na 6 sztuk i zrobiłam jedną większą:)
Skręcenie takiej podstawki jest wprawdzie dużo łatwiejsze, niż wyplatanie koszyczka, ale i tak wymaga sporo pracy. Podstawka została pomalowana lakierobejcą w kolorze kasztanowym.
Skręcenie takiej podstawki jest wprawdzie dużo łatwiejsze, niż wyplatanie koszyczka, ale i tak wymaga sporo pracy. Podstawka została pomalowana lakierobejcą w kolorze kasztanowym.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
cudna :) widze ze Zamie tez masz ;)
OdpowiedzUsuńMam, mam. Bardzo mi się podobają te roślinki:)
UsuńJaka cudna!
OdpowiedzUsuńŚliczna! Zdradzisz, ile czasu wymaga przygotowanie jednej podstawki?
OdpowiedzUsuńMyślę, że jakiś 2 godziny wystarczy, nie licząc czasu wysychania lakierobejcy.
UsuńZ pomocnikami w postaci dwójki dzieci w wieku przedszkolnym czas ten wydłuża się do jakichś 4-5 godzin:)
Ale fajna! Ja to w ogóle nie mam cierpliwości. Ja bym chciała już, od razu wszystko :)
OdpowiedzUsuńO widzę, że się ostro wkręciłaś w papierową wiklinę :)
OdpowiedzUsuńWkręciłabym się bardziej, tylko trochę mi czasu brakuje:)
UsuńWyszła super :)
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
Usuń