Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pestka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pestka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 sierpnia 2013

Awokado bis

Na początku kwietnia postanowiłam wyhodować sobie awokado z pestki. Post na ten temat znajdziecie TUTAJ . Oporna roślinka faktycznie po dwóch tygodniach zaczęła nieśmiało wypuszczać korzonki, ale wypuszczała je przez całą wiosnę i w końcu straciłam do niej cierpliwość:)
Gdzieś w okolicach czerwca wsadziłam cholerę do ziemi i postanowiłam dać jej czas. Przez dwa miesiące praktycznie nic się nie działo. Tylko wystająca ponad ziemię połówka pestki zaczęła jakby bardziej pękać.
Aż w końcu kilka dni temu moje awokado zdecydowało się ruszyć i wykiełkowało! Po prawie pięciu miesiącach hodowli.
W tej chwili wygląda tak:

Odkąd wykiełkowało idzie po prostu jak burza. A już myślałam, że nic mi z tej hodowli nie wyjdzie:) Zobaczymy, co będzie dalej...

post signature

sobota, 6 kwietnia 2013

Awokado

Zachęcona sukcesem w kwestii hodowli mandarynek (post: TUTAJ), postanowiłam wyhodować sobie coś jeszcze:) Tym razem na tapetę poszło awokado! Wybór był bardzo spontaniczny, bo akurat koleżanka w pracy żarła awokado i zainteresowałam się jej pestką:)


Przejrzawszy internet wszerz i wzdłuż potraktowałam moją pestkę w bardzo profesjonalny sposób. Mianowicie: nakłułam ją wykałaczkami (co podobno ma pobudzić pestkę do kiełkowania) i umieściłam grubszym końcem w wodzie. Teraz czekam na efekty tych zabiegów, które mają być widoczne za około dwa tygodnie.
Pestkę można również umieścić bezpośrednio w ziemi - zakopując ją do około połowy, ale wtedy na kiełkowanie trzeba poczekać nieco dłużej.


post signature

wtorek, 26 lutego 2013

Mandarynka

Jakiś czas temu łupieże obejrzały w tv jakiś program, w którym dzieciaki hodowały sobie cytryny i mandarynki w doniczkach. Wsadzały do ziemi pestki i czekały cierpliwie, aż wyrosną z nich roślinki. Łupieże oczywiście chciały tak samo! Wsadziliśmy więc do doniczki kilka pestek wydłubanych z mandarynek, bo co nam szkodziło.
W zasadzie odnosiłam się do tego nieco sceptycznie i średnio wierzyłam w powodzenie tej hodowli, ale niespodziewanie wczoraj nasza roślinka postanowiła wykiełkować:)

Wprawdzie na razie jest nieco mizerna, ale zaczęłam wierzyć, że można sobie w domu wyhodować cytrusa w doniczce:)
A ponieważ nieustająco tęsknię za wiosną, nabyłam sobie dzisiaj w Biedronce (za 5,99 zł) śmieszną roślinkę w uroczej, wiosennej i bardzo optymistycznej osłonce. Po prostu nie mogłam się jej oprzeć:) Wiosno przybywaj!


post signature
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj