Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymioty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymioty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 grudnia 2012

Padnięta jestem...

Nie jest dobrze:(  Dopadła mnie jakaś zaraza i przez całą niemalże noc na zmianę srałam i rzygałam:((( Teraz padam z nóg, kręci mnie w żołądku i boję się wypić kawę, żeby znowu nie zwymiotować! A miałam dzisiaj lepić pierogi.
No nic może niedługo mi przejdzie. Piję miętę, na zmianę z coca-colą. Byle tylko dzieciaki nie podłapały tego świństwa ode mnie...
Wesołych świątecznych przygotowań życzę:)))

post signature

piątek, 7 grudnia 2012

Wymioty!

Młoda właśnie elegancko zahaftowała całe moje łózko! Zrobiła to tak cichutko, że nawet nie usłyszałam. W pewnej chwili po prostu przyszła do mnie i żałosnym głosikiem powiedziała:
- Mamusiu, rzerzygałam...
Szybciutko przebraliśmy Młodą, zmieniliśmy pościel i zapakowaliśmy Ją do łóżka. Mam nadzieję, że to nie początek jakiegoś wirusowego choróbska! Bidulka, bardzo szybko zasnęła.
W związku z tym pytam grzecznie mojego potomka:
- Syneczku! Jak Wam kupię nową pościel w Zygzaki, kucyki, Hello Kitty, spaidermeny czy cokolwiek tam sobie życzycie, to będziecie w końcu spać, jak wszystkie normalne dzieci, w swoich łóżeczkach i zarzygiwać swoją pościel, a nie moją???
Nikodem zamyślił się na kilka dobrych sekund, po czym zadumany odpowiedział:
- Kto wie...
Filozof, cholera jasna, się znalazł:)

post signature
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj