Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 lipca 2013

Czekanie...

Czeka na mnie:
- trzy kilogramy wiśni, z których zamierzam zrobić konfiturę,
- pięć kilo ogórków plus tradycyjny zestaw do ich kiszenia, czyli zajebiście pachnący koper, czosnek, korzeń chrzanu plus jego liście i do smaczku liście porzeczki, dębu i winogrona, bo podobno też dobrze robią ogórkom:)
- dziesięć metrów siatki i kłębek drutu do osiatkowania balkonu w celu uniknięcia samobójczej śmierci kota,
- wyrwana ze ściany w łazience półeczka "podlusterkowa", bo Nikodem chciał obejrzeć swoją facjatę i się na niej powiesił,
- nienapisany post z relacją z naszych wakacyjnych wojaży,
- trzy kwiatki wymagające natychmiastowego przesadzenia,
- nowy dowód osobisty do odebrania w urzędzie miasta,
- i tysiąc innych rzeczy, które zaplanowałam na czas urlopu.
I tak sobie właśnie myślę, że to wszystko może sobie spokojnie poczekać do piątku, kiedy to "stary" wróci z roboty i zajmie się tym całym bałaganem:) Bo jeszcze się od pracy odzwyczai i potem będzie problem!
No dobra - wiśnie mogą nie doczekać, więc może się nimi zajmę, post nie ucieknie, a dowód osobisty tym bardziej nie wyparuje - niech sobie nabiera mocy urzędowej. Ja w końcu, do cholery, na urlopie jestem, pier...olę, nie robię! Wolę sobie zdjęcia z wakacji pooglądać:)


post signature

poniedziałek, 8 października 2012

Przerobione jabłka i ciasto włoskie

Przerobiłam te cholerne jabłka! Jak może pamiętacie (lub nie pamiętacie:D) kilkanaście dni temu prosiłam o przepis na poradzenie sobie z nadmiarem jabłek, o tutaj: KLIK . Pomogła mi wtedy Kruszynka: http://book-and-cooking.blogspot.com/ oraz Mama http://motherinthekitchen.blogspot.com/ , za co bardzo serdecznie dziękuję:)))
Część jabłek została ususzona, a część przerobiona na pyszny mus jabłkowy, którego niemal połowę łupieże opędzlowały zanim zdążyłam go zawekować (do smaku dodałam jeszcze kilka gruszek). Kto by pomyślał, że tak Im zasmakuje!


Łupieże twierdziły mianowicie, że one takie jabłuszka uwielbiają, bo dają Im takie w przedszkolu. Zaczęłam się zastanawiać w jakiej formie podają w przedszkolu mus jabłkowy i po głębokim namyśle doszłam do wniosku, że faktycznie w przedszkolnym jadłospisie istnieje coś takiego, jak ryż z jabłkami i to pewnie jest to:)

piątek, 28 września 2012

Prośba o przepis

Zostałam obdarowana przez koleżankę dosyć dużą ilością jabłek. Dodatkowo jabłkami uraczył nas dziadek. W efekcie dosłownie tonę w jabłkach:)
Wobec powyższego uprzejmie proszę o jakiś sprawdzony przepis na dżem czy też może mus jabłkowy. Cokolwiek, co można upchać do słoików i zawekować:D
Prośbę moją kieruję w szczególności do właścicielek blogów kulinarnych, ale nie tylko. Dawać mi tu szybko linka do odpowiedniego (sprawdzonego, dobrego i w miarę prostego!!!) przepisu na wekowane jabłka:)
Tylko mi nie mówcie, że mam zrobić szarlotkę, bo mój piekarnik dosyć średnio nadaje się do pieczenia ciast:P

źródło: internet

post signature

sobota, 11 sierpnia 2012

Przetworowanie

Sezon na przetwory trwa. Jako przykładna pani domu (hehehe) postanowiłam i ja przetworzyć kilka produktów jadalnych w celu zaopatrzenia rodziny w witaminy na trudny okres zimowy.
Jak postanowiłam, tak zrobiłam! Ogórki zostały nastawione do zakiszenia w pięknym kamiennym garze (wykradzionym w tym właśnie celu od dziadka), dżem pyrkał sobie leniwie na kuchni, sok z malin gotował się  intensywnie i w ogóle było "przetworniście":)
Niestety, nie dane mi było doczekać zachomikowania owych zapasów na długie zimowe wieczory w ciemnej i zimnej piwnicy. Ogórki zostały opierdzielone, nim uzyskały status kiszonych - wszak małosolne są najlepsze. Dżem był tak intensywnie próbowany, że pozostałej resztki nawet nie opłacało się "słoikować".
Z całej mojej radosnej twórczości uchowały się tylko malinki, których będę bronić rękami i nogami przed spożyciem nim nastaną siarczyste mrozy!
Reasumując: w dupie mam takie "przetworowanie"!

  

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj