Dziś Lenka przypomniała sobie o istnieniu farb plakatowych i stworzyła takie oto dzieło sztuki:
Jest słońce i chmurka (to niebieskie na dole po prawo to chyba chmurka), jest też księżyc. I jest doklejona parasolka. Całość utrzymana w tonacji brudnego różu. Rośnie mi artystka:)
O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema. "Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich" — Eleonora Roosevelt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parasolka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parasolka. Pokaż wszystkie posty
środa, 25 lipca 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)
