A oto pomarańczowy Nikodem:
To zdjęcie wprawdzie już było na blogu, ale po pierwsze jest najbardziej pomarańczowe ze wszystkich zdjęć jakie mam, a po drugie bardzo je lubię:)
Post z cyklu: Tęczowy foto-tydzień.
O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema. "Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich" — Eleonora Roosevelt
Podoba mi się bardzo ta zabawa :)
OdpowiedzUsuńa my nawet mamy trochę pomarańczowych ciuszków ;)
OdpowiedzUsuńlubimy pomarańczowy, zarówno dziewczynki jak i chłopcy dobrze wyglądają w tym kolorku:) a zdjęcie faktycznie słodkie:)
OdpowiedzUsuńaż ciągnie do tego, żeby stanąć na głowie i obejrzeć to zdjęcie ;) mały czupurek :)))
OdpowiedzUsuńładnie mu w pomarańczowym :)
OdpowiedzUsuńja teżlubie Matiego w pomarańczowych kolorach :D ogólnie fajna zabawa ale nie mogę sie przyłaczyć bo nie będzie mnie w blogowej sferze przez jakis czas
OdpowiedzUsuńfajna zabawa ;)
OdpowiedzUsuń