Zima i mróz rzucają mi się na głowę i wymyślam sobie różne pracochłonne zajęcia:) Tym razem nabyłam w Castoramie zasłonkę, ponieważ była za długa przecięłam ją na pół. Z części z szelkami zrobiłam dla Lenki zasłonkę do łóżka piętrowego. Część dolna, po obszyciu posłuży mi za zasłonkę na okno.
Na razie zapału starczyło mi tylko na podszycie części z szelkami:) Wszystko oczywiście szyję ręcznie, bo maszyny do szycia nie posiadam. Praca jest mozolna, gdyż ścieg musi być równy i dosyć drobny. W dodatku prace te muszę wykonywać wieczorem, kiedy łupieże już śpią, a po ciemku mało co widzę. Cóż, starość,nie radość.
O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema. "Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich" — Eleonora Roosevelt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zasłonka do łóżka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zasłonka do łóżka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 12 lutego 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)




