O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema.
"Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich"
— Eleonora Roosevelt
Ja rozumiem, że przedszkole ma obowiązek przeprowadzenia zajęć otwartych dla rodziców dwa razy do roku, ale po co robić je co miesiąc??? Tego już nie rozumiem. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu - jak mówi przysłowie.
Ostatnio znowu uczestniczyłam w takich zajęciach - tym razem u Nikodema. Tematem przewodnim były urodziny Misia Paddingtona. Dzieciaki odpowiadały na pytania związane z przygodami Misia, śpiewały piosenki, składały Paddingtonowi życzenia i robiły dla niego papierowy tort.
Oczywiście w kwestii tortu Nikodem był ekspertem i wciąż chwalił się, że na piąte urodziny mama zrobiła mu tort w kształcie samochodu.
Wszystko się zgadza, gdyż na te właśnie urodziny, matka postanowiła zabłysnąć i przygotować swój pierwszy w życiu tort. Ambitna mamusia pogardziła tortem tradycyjnym i na życzenie Synusia, wykonała "tort samochodowy" w kolorze koniecznie niebieskim.
Wprawdzie wyszedł nieco koślawy i niedopracowany, ale jak na absolutny debiut kulinarnego beztalencia - uważam nieskromnie, że całkiem niezły:) W dodatku był zjadliwy!!!
A dzisiaj na stronie internetowej przedszkola zauważyłam informację o kolejnych zajęciach otwartych w grupie Nikodema już w kwietniu! Po prostu szał!!!