Dzisiaj grupa Nikodema pomaszerowała do szkoły podstawowej, na zwiedzanie. Synusiowi bardzo się podobało. Rozentuzjazmowany, na jednym oddechu zrelacjonował wycieczkę:
- Mamusiu, była taka duża tablica. Ale nie taka na magnesy, jak w przedszkolu, tylko taka do pisania kredą! I dzieci zrobiły przedstawienie o gąsienicy i dostaliśmy zwierzątka z papieru w prezencie. Można było sobie wybrać, bo były różne zwierzątka - małpki, ptaszki, zajączki, jeżyki. Ja wziąłem zajączka! I taka duża szatnia była. Ale nie taka, jak w przedszkolu - zaraz przy wejściu, tylko trzeba było przejść przez taką bramkę i tam była ta szatnia i wieszało się kurtki. Mamusiu, a kiedy mi kupisz pojemnik na kanapki z Zygzakiem?
- A po co Ci Synek pojemnik na kanapki???
- Bo będę w nim nosił kanapki do szkoły!
- Jakie kanapki? Przecież Ty nie jesz kanapek!
- To będę nosił suchy chleb!
Taaaaaaaaaaaaaaa...
W drodze powrotnej do domu z przerażeniem stwierdziłam, że właśnie niedaleko naszego bloku rozkłada się karuzela:( Od godziny zachwycone łupieże rozmawiają tylko o czekających Je atrakcjach. Dobrze, że jutro wypłata:)))
O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema. "Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich" — Eleonora Roosevelt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tablica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tablica. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 24 kwietnia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)