A na koniec był oczywiście obowiązkowy słodki poczęstunek, czyli to, co dzieciaki (a zwłaszcza Nikodem!) lubią najbardziej:)
O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema. "Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich" — Eleonora Roosevelt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poczęstunek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poczęstunek. Pokaż wszystkie posty
piątek, 16 listopada 2012
Lenkowy Koncert Jesienny
Właśnie wróciłam z Koncertu Jesiennego w grupie Lenki. Przedstawienie było, jak zwykle, bardzo udane. Dzieciaki pięknie śpiewały piosenki i deklamowały wierszyki. Lenka, na szczęście, robiła za kurkę (grzybka!), więc problem stroju miałam z głowy:)
A na koniec był oczywiście obowiązkowy słodki poczęstunek, czyli to, co dzieciaki (a zwłaszcza Nikodem!) lubią najbardziej:)
A na koniec był oczywiście obowiązkowy słodki poczęstunek, czyli to, co dzieciaki (a zwłaszcza Nikodem!) lubią najbardziej:)
Autor:
Unknown
o
17:25
17 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
grzybek,
koncert jesienny,
kurka,
Lenka,
piosenki,
poczęstunek,
przebranie,
przebranie grzybek,
przedstawienie,
przedszkole,
słodkości,
wierszyki
Subskrybuj:
Posty (Atom)






