Na ten cel poświęciłam kawałek starego notesika z magnesem, który wisiał na lodówce od niepamiętnych czasów. Tyły laleczek wypełniliśmy klejem i przymocowaliśmy pocięty na odpowiedniej wielkości kawałeczki magnes.
Tak przygotowane "laleczkowe" magnesy wsadziliśmy na noc do lodówki, żeby klej dobrze zastygł. Potem pozostało już tylko poprzyczepiać laleczki do lodówy:)


