Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kotlet mielony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kotlet mielony. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 lutego 2012

Jak zadowolić matkę

Przybywam po łupieże do przedszkola. Tradycyjne pytanie:
- Nikodemku, zjadłeś obiadek? Co dzisiaj było?
Potomek mój zadowolony, dumny z siebie, jak paw, odpowiada bez zająknięcia:
- Mamusiu, dzisiaj zjadłem wszystkie dania!!!
Oooooo, jakaś nowość! Coś mi się nie chce wierzyć, więc ponawiam pytanie:
- A co było?
- Same pyszności, Mamusiu! Był rosołek i kotlet mielony i ziemniaki. Ziemniaki zjadłem prawie wszystkie!
Hmmmm, w konsumpcję rosołu i kotleta mielonego nawet jestem skłonna uwierzyć. Ostatnio ma fazę właśnie na rosół, a kotlety mielone to właściwie jedyne mięso, jakie przyswaja.
Na nieszczęście dla Nikodema odzywa się Pani Dyrektor:
- A ja widziałam, że na obiad była dzisiaj zupa pieczarkowa i makaron z sosem pomidorowym. Ale może Ty, Nikodemku byłeś na obiedzie w jakimś innym przedszkolu???
Potomka mi zatyka i szybo zmyka do szatni. Kiwamy z Panią Dyrektor głowami z politowaniem:)
Wychodzimy z przedszkola, Nikodem mówi cichutko:
- Mamusiu, przepraszam, że Cię oszukałem. Chciałem, żebyś była zadowolona.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj