Od wczoraj absolutny hit mojej Córki - koszmarnie różowy pluszowy jednorożec - prezent od Dziadka. Na dokładkę wstrętny pluszak po naciśnięciu na kark wydaje odgłos rżenia.
Lenka targa go ze sobą wszędzie. Oczywiście w nocy zajmował honorowe miejsce w łóżku. Przy obiedzie musiałam karmić najpierw animala, a dopiero potem Lenkę.
Do tego wszystkiego śliczne to zwierzątko otrzymało wdzięczne imię - Różyczka (zdaje się, że to imię jednego z kucyków z bajki "My little Pony"). No po prostu cudo.
O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema. "Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich" — Eleonora Roosevelt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jednorożec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jednorożec. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 5 kwietnia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)

