Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Policja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Policja. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 października 2012

Wizyta Policjanta w przedszkolu

W ubiegłym tygodniu przedszkole moich dzieci odwiedził Pan Policjant. Opowiadał dzieciom, jak bezpiecznie poruszać się po drodze, jak unikać zagrożeń i niebezpieczeństw związanych z ruchem drogowym i pod jakie numery dzwonić w razie wypadku.
Dzieci mogły również zadawać Panu Policjantowi pytania. Nikodem takiej okazji nie przepuścił i zapytał, czy ma prawdziwy pistolet:) I był bardzo zawiedziony, bo nie dopchał się do zakuwania w kajdanki:P Boże, co za dziecko!!!


Nikodem siedzi gdzieś tam w tłumie dzieciaków. Wprawdzie Go nie widać, ale co tam Nikodem, ten Policjant jaki fajny!!!
post signature

czwartek, 26 lipca 2012

Wspomnieniowo - Drogówka

Dawno, dawno temu, niedługo po tym, jak zrobiłam sobie prawo jazdy, zdarzyło mi się i w pamięci pozostało:
Jadę sobie ulicami miasta, letnią porą, gdzieś koło godziny  20.00, więc w miarę widno. Muzyka na full, że własnych myśli nie słychać, zimny łokieć i w ogóle kompletny luz. Zjeżdżam z wiaduktu, kierując się ku domowi, prędkość może troszeczkę przesadzona, ale nastrój mam rewelacyjny, więc pedał gazu wciska się sam:)
Śpiewam sobie, bo przecież "śpiewać każdy może" i nagle kątem oka zauważam jakiś ruch na sąsiednim pasie. Odwracam głowę i widzę obok siebie  radiowóz z migającymi światłami i wychylającego się przez okno policjanta z megafonem w ręku:) Wyłączam muzykę i wreszcie dociera do mnie treść wygłaszanego przez tubę komunikatu:
- Tak, tak! Do Pani mówię! Proszę zjechać na pobocze!!!
Zjeżdżam posłusznie. Przez głowę przebiega mi tysiąc myśli, typu:
- jechałam za szybko?
- czy ja w ogóle mam gaśnicę, trójkąt, apteczkę i te inne bzdety?
- gdzie się włącza światła przeciwmgielne?
- jaka tu w ogóle jest dopuszczalna prędkość?
Okazuje się, że a i owszem jechałam "nieco" za szybko, pasów nie zapięłam i na dokładkę nie włączyłam świateł!
No to mnie na te światła telepnęło i mówię grzecznie, że światła to się włącza po zmroku (takie wtedy były przepisy), a zmroku to ja tu nijak nie widzę!
- Ale już się zmierzcha.
- Może Panu się zmierzcha, ale ja jeszcze dobrze widzę.
- Powinna Pani włączyć światła.
- Proszę Pana, światła włączam wtedy, kiedy zapalają się uliczne latarnie. Latarnie te zapalają się automatycznie, kiedy zachodzi słońce. Jak Pan  widzi, latarnie dotychczas się nie zapaliły, a to znaczy, że jeszcze jest widno!
W tym samym momencie latarnie miejskie uznały, że słońce zaszło i czas najwyższy rozjaśnić mrok.
Na szczęście Policja miała poczucie humoru i skończyło się na pouczeniu, ale widoku policjanta z megafonem w ręku nie zapomnę do końca życia:)


niedziela, 8 lipca 2012

Policja!!!

Przygotowuję obiad w kuchni. Dzieciaki bawią się z Tatą. Ciągle dobiegają mnie jakieś krzyki i awantury, czyli wszystko w normie:)
Nagle słyszę, jak Nikodem się drze:
- Tatooooooooooooooooooo!!! Jaki jest numer na policję?
-  997 - pada odpowiedź.
Zaintrygowana wkraczam do pokoju i widzę, że Nikodem dorwawszy swój zabawkowy "krówkowy"  telefon namiętnie szuka na klawiaturze odpowiednich cyferek.


 I dzwoni:
- Halo, policja??? Dziewczynka ukradła mi  latarkę! Przyjeżdżajcie!!! Podaję  rysopis...
Dzieciak zdecydowanie ogląda za dużo telewizji:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj