Nasze wysiłki plastyczne zostały w przedszkolu docenione i nagrodzone:) Mama dostała dwa piękne pamiątkowe dyplomy, a dzieciaki książeczki z malowankami, zagadkami i szlaczkami. Dzieła sztuki, czyli Kubuś Puchatek i Maniek Złota Rączka zostały wystawione na przedszkolnym korytarzu.
Łupieże aktualnie prowadzą zażartą wojnę o to, kto gdzie przyklei jaką naklejkę i kto który szlaczek pomaluje:) Zbiera się na burzę, nie tylko za oknem...
O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema. "Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich" — Eleonora Roosevelt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maniek Złota Rączka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maniek Złota Rączka. Pokaż wszystkie posty
środa, 20 czerwca 2012
sobota, 9 czerwca 2012
Twórczość bajkowa kwitnie:)
Po wielu godzinach Nikodemowego namysłu - "Wybrać Boba Budowniczego czy Auta", krakowskim targiem padło na Mańka Złotą Rączkę:)
Po Lenkowym Kubusiu Puchatku (link tutaj: Kubuś Puchatek ) mieliśmy już sporą wprawę, więc sprawa wydawała się prosta.
Wzięliśmy drugą dyktę o rozmiarze A1 i rozpoczęliśmy radosną twórczość. Technika pozostała w zasadzie ta sama, z tym, że teraz, zamiast farb akrylowych użyliśmy pastelowych kredek. I muszę stwierdzić, że jednak z farbami szło nieco szybciej. Stworzenie tego niewątpliwego dzieła sztuki zajęło nam trzy popołudnia, przy czym łupieże naprawdę odwaliły kawał dobrej roboty.
I tak: słońce-gigant jest dziełem mamusi, domek w kropki to wspólne dzieło Lenki i Nikodema, krzaczek jest również mamusinym wytworem, a kwiatki na nim radosną twórczością mojego Syna. Tło kredkowaliśmy mozolnie wspólnie:)
Jeszcze ze dwa takie przedszkolne konkursy i zostanę artystą plastykiem!
Po Lenkowym Kubusiu Puchatku (link tutaj: Kubuś Puchatek ) mieliśmy już sporą wprawę, więc sprawa wydawała się prosta.
Wzięliśmy drugą dyktę o rozmiarze A1 i rozpoczęliśmy radosną twórczość. Technika pozostała w zasadzie ta sama, z tym, że teraz, zamiast farb akrylowych użyliśmy pastelowych kredek. I muszę stwierdzić, że jednak z farbami szło nieco szybciej. Stworzenie tego niewątpliwego dzieła sztuki zajęło nam trzy popołudnia, przy czym łupieże naprawdę odwaliły kawał dobrej roboty.
I tak: słońce-gigant jest dziełem mamusi, domek w kropki to wspólne dzieło Lenki i Nikodema, krzaczek jest również mamusinym wytworem, a kwiatki na nim radosną twórczością mojego Syna. Tło kredkowaliśmy mozolnie wspólnie:)
Jeszcze ze dwa takie przedszkolne konkursy i zostanę artystą plastykiem!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
