Z wielkim trudem udało mi się rozdzielić trzy soki pomiędzy dwoje dzieci bez rozlewu krwi! Dostałam nawet po małym łyczku do spróbowania z każdej buteleczki:) Muszę przyznać, że wszystkie były naprawdę smaczne.
O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema. "Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich" — Eleonora Roosevelt
wtorek, 4 września 2012
Nasze wygrane Bobo Fruty
Wczoraj dotarła do nas nasza wygrana w konkursie Bobo Fruta:) W pudełku znalazłam trzy soki z limitowanej letniej edycji - żółte owoce, czerwone owoce i pomarańczowe owoce.
Z wielkim trudem udało mi się rozdzielić trzy soki pomiędzy dwoje dzieci bez rozlewu krwi! Dostałam nawet po małym łyczku do spróbowania z każdej buteleczki:) Muszę przyznać, że wszystkie były naprawdę smaczne.
Z wielkim trudem udało mi się rozdzielić trzy soki pomiędzy dwoje dzieci bez rozlewu krwi! Dostałam nawet po małym łyczku do spróbowania z każdej buteleczki:) Muszę przyznać, że wszystkie były naprawdę smaczne.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Też czekam na soczki ;)
OdpowiedzUsuńGratulacje! Bardzo dobre są:)
UsuńNo ja myślę ;)
UsuńLubimy Bobo Fruty odkąd spróbowałyśmy lata temu :D
OdpowiedzUsuńPrzy okazji, zapraszamy u nas do zabawy - może się uda dostać specjalny zestaw na jesienne wieczory? (trzeba się jedynie cofnąć na wpis z okazji dnia blogera z 31 sierpnia i dodać jeden link do swojego bloga :)
Miałam wszystkie trzy smaki synkowi bardzo smakowały:)
OdpowiedzUsuńU nas niestety nic nie zastąpi kubusiów
OdpowiedzUsuńja tez chce soczek:)
OdpowiedzUsuń