Nikodem ostatnimi czasy jest absolutnie zafascynowany "Śmieciakami". Nie bardzo rozumiem, co mają w sobie te małe gumowe potworki, poza tym, że nasza kotka uwielbia je przetargać po całej chałupie. Niemniej jednak, potomek mój jest ich wielkim fanem:)
Ale miało być o dzieciach leworęcznych, no więc:
Wczoraj wychowawczyni mojego syna uświadomiła mi, że istnieje coś takiego, jak zeszyt ćwiczeń dla dzieci leworęcznych. Jestem w posiadaniu kredek, ołówków i nożyczek dla dzieci leworęcznych, ale o zeszytach jeszcze dotychczas nie słyszałam!
Cały pic polega na tym, że liniatura w takim zeszycie ułożona jest ukośnie. Zeszyt taki wygląda, jakby był po prostu krzywo wydrukowany.
Zdjęcie nijak nie oddaje tej krzywizny, niemniej jednak linie skierowane są po skosie od lewej strony do prawej, co ma ułatwić leworęcznemu dziecku naukę pisania. Na razie jeszcze nie wiem, w jaki sposób, ale być może faktycznie tak jest.
O wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i tych zupełnie błahych. Zapiski z codziennego, beztroskiego życia moich diabelskich łupieży: Lenki i Nikodema. "Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich" — Eleonora Roosevelt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trash pack. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trash pack. Pokaż wszystkie posty
piątek, 16 listopada 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)


