Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piknik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piknik. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 czerwca 2012

W przedszkolu fajnie jest:)

Wiem, że są na świecie dzieci, które traktują przedszkole, jak zło konieczne. Buntują się co rano i za nic nie chcą iść do placówki oświatowo-wychowawczej. Stosunek dzieci do przedszkola kształtuje w dużej mierze ich charakter. Ale chyba najistotniejsze znaczenie ma kadra pedagogiczna.
Dzieciaki moje własne, osobiste do przedszkola uczęszczają więcej, niż chętnie:) Lenka miała to szczęście, że trafiła na świetne wychowawczynie. Nikodem zresztą też. Pomimo wcześniejszych spięć z Panią Bożenką, jakoś się dogadali i teraz Ich współpraca jest teraz wzorowa. Chyba musieli się wzajemnie poznać i dotrzeć.
Jak mówiłam, wiele zależy również od charakteru dziecka. Nikodem posiada cudowną właściwość dostosowywania się do każdej, bez wyjątku, sytuacji. Nie do przecenienia jest również Jego "olewacki" stosunek do życia i zdolność dostrzegania pozytywów w każdym momencie życia:)
Lenka z kolei jest dużo bardziej wrażliwa. Gdyby to Ona popadła w konflikt z wychowawczynią, byłoby zapewne dużo gorzej. Przeżywałaby to niewątpliwie dużo bardziej, byłyby płacze, lamenty i ogólny koniec świata.
Na szczęście doświadczenia te nie były udziałem Lenki i w rezultacie potomstwo moje mknie do przedszkola, jak na skrzydłach. W końcu w przedszkolu fajnie jest:) Ciągle się coś dzieje - są zabawy, imprezy, konkursy, są koleżanki i koledzy, są różne ciekawe zajęcia, wycieczki i inne atrakcje.


sobota, 5 maja 2012

Gdzie te burze z piorunami i gradobicie???

W tv od tygodnia zapowiadają zmianę  pogody,  gwałtowne ochłodzenie, straszne burze z piorunami i gradobiciem. I co? I od tygodnia nic. Pogoda się nie zmienia. Wciąż panuje tropikalny upał. W moim mieście, położonym w samym środku Polski, od tygodnia nie spadła nawet jedna kropla deszczu:) W zasadzie mnie to cieszy.
Mam teraz chwilę spokoju, bo łupieże poszły z Tatą na plac zabaw. Powoli zabieram się więc za szykowanie obiadu. Dziś, wedle życzenia Nikodema, na obiad świnka Balbinka, czyli pieczona szynka wieprzowa z ziemniaczkami. Ciekawe, czy zje? A do tego sałata z rzodkiewką i ze śmietaną, czego Nikodem nie zje na pewno:)
Na popołudnie Lenka zapowiedziała wyprawę z kocykiem do lasu:
- Mamusiu, weźmiemy kanapki, i picie, i kocyk i zrobimy sobie piknik w lesie. Będziemy leżeć na kocyku i oglądać chmurki, bo z chmurek na niebie czasami robią się fajne zwierzątka, wiesz? Można zobaczyć słonika, albo smoka a czasami nawet wąża!
Tak, wąża na pewno:) No nic, może faktycznie po obiedzie wybierzemy się do lasu. W końcu trzeba korzystać z tej pięknej pogody, bo a nuż jednak nas zaskoczy ta zapowiadana od tygodnia burza:)
 Miłego dalszego ciągu długiego weekendu życzę i idę robić obiad!

piątek, 13 stycznia 2012

Czego to ludzie nie wymyślą...

Ten stół przydałoby się skosić
fot. Gizmodo 
Narzekania, że nie ma tu jak urządzić pikniku w zimie, stałyby się bezzasadne, gdybyśmy wyposażyli się w taki stół do jadalni.
PicNYC Table dosłownie porasta trawa. Co prawda ekscentryczny mebel nie oferuje wszystkich rozkoszy, jakie daje spożywanie posiłku pod chmurką, ale daje choć ich namiastkę. Z drugiej strony, biesiadnikom nie grozi nagła zmiana pogody.
Koncepcja autorstwa biura Haiko Cornelissen Architecten z siedzibami w Amsterdamie i Nowym Jorku powstała, by zwrócić naszą uwagę na modę na "miejskie rolnictwo". Na stole otoczonym aluminium można teoretycznie uprawiać różne rośliny, nie tylko trawę.

Źródło: onet.pl
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj