Tak sobie myślę, że najlepiej byłoby wrzucać do skarbonki pieniążka raz w tygodniu, określonego dnia, na przykład w każdy piątek. Tydzień to dla Nikodema i tak cała wieczność, więc myślę, że to będzie ok.
Co do kwoty natomiast - kompletnie nie mam pojęcia. Z zasady kieszonkowe powinno być przeznaczane na drobne przyjemności, więc może 5 zł tygodniowo byłoby najbardziej odpowiednią kwotą?
Oczywiście Lenka też musiałaby dostawać swojego pieniążka i w sumie byłaby to dycha na tydzień:) Mojego budżetu domowego to chyba nie zrujnuje! A jak będą chcieli zebrać sobie jakąś konkretną kwotę na określony cel, to dołoży się coś ekstra a i po rodzinie można trochę pożebrać:)
Ciekawi mnie, czy wypłacacie swoim Dzieciom kieszonkowe? Jeśli tak, to napiszcie proszę, jaką kwotę i jak często:)
