Nikodem skusił się na pływanie w kuli:) Jedyne 12 zł za pięć minut! Lenka też bardzo chciała, ale przestraszyła się wdmuchiwania powietrza do wnętrza kuli i pozostała przy tradycyjnej trampolinie - dycha za 5 min..
Potem zaliczyliśmy koncert na rynku i obowiązkowe żarcie gofrów. Łupieże już ledwo przebierały nogami, ale twardo tańczyły i śpiewały:)
Do domu wracali ciągnąc nogę za nogą:
A mi udało się nabyć piękną sadzonkę lawendy, którą od razu umieściłam w nabytej w dniu wczorajszym skrzyneczce:) Pasuje jak ulał!
















